d16a9 Dziwne zachowanie - gaśnie jak się wyrzuci luz
Witam,
Mam ed7 po swapie na d16a9.
Może ktoś mi podpowie.
Od przekładki silnika borykam się z pewnym problemem. Wskaźnik temperatury na dużym obiegu troche opadał tak na 1/3 stanu i cały czas tak było, a na małym obiegu temperatura rosła. Przy okazji, występuje też takie zjawisko, że jak jadę i wyrzucę na luz albo chociaż wcisnę sprzęgło obroty albo falują w granicach 500- 1200 albo samochód po prostu gaśnie. Odpali chodzi dalej jak się jedzie, wciśnie sprzęgło gaśnie albo nie trzyma optymalnych obrotów i tak w kółko.
Ostatnio wymieniłem termostat, wąż U-kształtny bo miałem zje*^&ny i silniczek krokowy. Przeczyściłem przepustnicę, założyłem OEM uszczelkę dalej to samo.
Zapłon jużustawiałem 1000 razy na znaki, przyspieszałem opóźniałem wracałem na to samo miejsce dalej to samo.
Ostatnio zajrzałem do rozrządu, wydaje mi się, że jest walnięty o jeden ząbek na wałku wydechowym, bo kreski wewnętrzne się schodzą, ale zawnętrzne na kołach nie są symetrycznie rozchylone. Czy może to być wina tego że samochód gaśnie? Świece przed przekładką były ładnie wypalone, teraz są okopcone, wg mnie musi to być to bo już nic innego do głowy mi nie przychodzi, ale chciałem się was poradzić.
Dodam też, że gaśnięcie i wariacja z obrotami dzieje się, tylko jak się wciska sprzęgło lub wrzuca luz podczas jazdy, jak samochód jest na postoju i się go odpali, to pracuje, co prawda obroty są w granicach 700 ale nie falują i silnik pracuje.
W weekend będę w domu, zrobię fotkę jak to wygląda. Co o tym sądzicie?
Dzięki z góry za pomoc.
Mam ed7 po swapie na d16a9.
Może ktoś mi podpowie.
Od przekładki silnika borykam się z pewnym problemem. Wskaźnik temperatury na dużym obiegu troche opadał tak na 1/3 stanu i cały czas tak było, a na małym obiegu temperatura rosła. Przy okazji, występuje też takie zjawisko, że jak jadę i wyrzucę na luz albo chociaż wcisnę sprzęgło obroty albo falują w granicach 500- 1200 albo samochód po prostu gaśnie. Odpali chodzi dalej jak się jedzie, wciśnie sprzęgło gaśnie albo nie trzyma optymalnych obrotów i tak w kółko.
Ostatnio wymieniłem termostat, wąż U-kształtny bo miałem zje*^&ny i silniczek krokowy. Przeczyściłem przepustnicę, założyłem OEM uszczelkę dalej to samo.
Zapłon jużustawiałem 1000 razy na znaki, przyspieszałem opóźniałem wracałem na to samo miejsce dalej to samo.
Ostatnio zajrzałem do rozrządu, wydaje mi się, że jest walnięty o jeden ząbek na wałku wydechowym, bo kreski wewnętrzne się schodzą, ale zawnętrzne na kołach nie są symetrycznie rozchylone. Czy może to być wina tego że samochód gaśnie? Świece przed przekładką były ładnie wypalone, teraz są okopcone, wg mnie musi to być to bo już nic innego do głowy mi nie przychodzi, ale chciałem się was poradzić.
Dodam też, że gaśnięcie i wariacja z obrotami dzieje się, tylko jak się wciska sprzęgło lub wrzuca luz podczas jazdy, jak samochód jest na postoju i się go odpali, to pracuje, co prawda obroty są w granicach 700 ale nie falują i silnik pracuje.
W weekend będę w domu, zrobię fotkę jak to wygląda. Co o tym sądzicie?
Dzięki z góry za pomoc.

