Strona 1 z 1

Sonda Lambda i LPG - problem

PostNapisane: 2011-07-04, 15:57
przez Mr.Z
Dzisiaj byłem u gazownika z Solką i zostałem niemile zaskoczony przez sonde, a mianowicie sonda po podpieciu pod kompa u gazownika wykazywała taki wykres (sorry że tak nieprofesjonalnie przedstawiony wykres ale nie dysponuje wykresem od gazownika)
Przebieg pracy sondy był mniej wiecej taki:

_____/\_________________/\________/\_______

I tak non stop przez cały czas pracy sondy.

A z tego co się orientuje to wykres powinien falowac na całej długości - jesli chodzi o bieg jałowy. Wiadomo że jak się doda gazu to wskazania powinny pójść w góre i się utrzymywać na jednym poziomie przez jakiś czas a potem znowu spada i faluje.

Autem lekko rzuca na wolnych obrotach, a podczas jazdy jak dam do oporu i odpuszcze to wskazania sondy nie spadały do zera tylko były na granicy 0,22. Poza tym wyszło że czasy wtryskiwaczy lpg strasznie skacza.

Sonda byla kupowana nowa rok temu taka: http://www.e-ngk.pl/oza624e4-sonda-lamb ... 2-p-9.html

Dla porównania gazownik podpiął kompa do innego auta które było na warsztacie i tam przebieg pracy lambdy był taki jak powinien czyli falujący i nie skakały tak czasy wtrysków.

Dodam że auto mi pali nawet przy spokojnej jeździe 10 litrów, a potrafilo mi spalić 7 litrów, a jak mu dawałem to max 10 l.

Czy ta sonda jest do wywalenia? Jak tak to jaką kupić żeby pracowała jak należy?

Z góry dzięki za odpowiedzi.

Re: Sonda Lambda i LPG - problem

PostNapisane: 2011-07-04, 16:28
przez sebas
Mr.Z napisał(a):jaką kupić żeby pracowała jak należy?


Kupić ode mnie sprawną używkę za jakieś 50zł mogę oddać bo i tak jeżdżę z wyłączoną tylko musiałbyś mi dać tą zepsutą żebym miał co wkręcić w kolektor :rotfl:

PostNapisane: 2011-07-04, 17:14
przez Mr.Z
sebas napisał(a):musiałbyś mi dać tą zepsutą żebym miał co wkręcić w kolektor


wiesz, ona ponoć nie jest zepsuta - tak twierdzi Suhy. Bo kiedyś tez bylem u gazownika i własnie coś takiego mi powiedział jak dzisiaj, po czym pojechałem do Suhego, on ja podpiął pod jakis swój miernik i mówił że wszystko z nią ok.
Sam już nie wiem co z ta sondą się dzieje. Mi pali dużo za dużo gazu. i Pali mi tak odkąd mam tą sonde.

PostNapisane: 2011-07-04, 18:24
przez sebas
10l to mnie pali na mieście z doładowaniem i prawie 250 koniów :rotfl:

PostNapisane: 2011-07-04, 18:32
przez Mr.Z
10l to mnie pali na mieście z doładowaniem i prawie 250 koniów


oj już tak się nie chwal :P :rotfl: gdybym miał tyle hajsu co Ty to też bym solce doładowanie załatwił :P

PostNapisane: 2011-07-04, 20:22
przez sebas
Lol nie życzę nikomu żeby miał tyle hajsu co ja bo by musiał chleb z wodą jeść żeby coś w aucie zrobić :rotfl2: To miało znaczyć że Ci dużo pali :)

PostNapisane: 2011-07-04, 20:34
przez Mr.Z
no pali mi dużo za dużo :rotfl: a nawet mu nie daje w garnki a i tak spali tyle, co wcześniej palil jak go pałowałem ostro. Ostatnio nawet byłem w poznaniu i mu dałem kilka razy to mi spalanie wyskoczyło w granicach 13 litrów więc nie za bardzo to mi się podoba :P


to jak, poleci ktoś jakąś firme z dobrą sonda czy nie? :rotfl:

PostNapisane: 2011-07-04, 22:01
przez sebas
Ale to pali Ci lpg czy pb tyle? Bo przecież lpg raczej nie używa sondy tylko jakiś tam emulator jest czy coś...

PostNapisane: 2011-07-04, 22:18
przez Mr.Z
LPG pali tyle. Oczywiste że powinno więcej spalić LPG niż PB ale nie aż tyle.
Używa sondy przy LPG, bo przecież musi podać odpowiednią dawkę gazu do komory spalania. Gdyby to byla instalacja najprostrza to może i by nie używała sondy bo w pierwszych instalacjach były emulatory sond, a ja mam sekwencje i pierwsze slysze żeby był jakiś emulator czy coś.

Poza tym bez względu na to czy pracuje auto na PB czy LPG to na podpietym kompie nie rysuje sie sinusoida, i tak jakby sonda była martwa. czasem tylko się ruszy trochę po czym znowu nie rysuje się żaden wykres - nawet jak wcisne pedał gazu w podłoge.

Jak Suhy ja sprawdzał, to jak ja podpiął to na jałowym miala minimalne napięcie, ale jak przygazował to z opóźnieniem ale wskazania leciały do góry po czym spadały w dół.

Sam już zgłupiałem o co w tym chodzi, bo niby sonda powinna nawet na jałowym pracować w przedziale od 0-1 i stopniowo się podnosić a potem spadać tym samym rysować sinusoide to u mnie tak nie jest.

PostNapisane: 2011-07-05, 09:37
przez bont
Mr.Z, na 99% masz uszkodzoną sonde, czasem tak bywa że nie przestaje ona całkiem pracować ale ma jakiś spuźnienia albo wali po prostu w kulki nie pokazując prawdziwego składu spalin.Wszystkie objawy pokazują na zurzytą sonde a sprawdzenie ją miernikiem nie jest wiarygodne tyle oscyloskop pokaże ci prawdziwą prace sondy a takiego przypuszczam Suhy nie posiada. Wymień sonde tym bardziej że sebas Ci po taniu urzywkę oferuje i na pewno wszytko będzie ok.
Jesli chcesz koniecznie nową to z tego co kiedyś sie orientowałm to NGK jest dobrą sondą w dobrej cenie, chociaz podobno te tanie po 50zł też czasem działają latami ale to raczej już loteria :) pozdro

PostNapisane: 2011-07-05, 11:22
przez Góral
Na alledrogo i innych jebajach kupisz sondę NGK (dokładnie NTK, to jest dział NGK) jednożyłową za 70 PLN. Łączysz z oryginalną wtyczką w silniku i wio ;)

PostNapisane: 2011-07-05, 12:57
przez Mr.Z
a takie wskazania osiągnąłem po podpięciu zwykłego miernika na zimnym silniku:

http://www.youtube.com/watch?v=YfjH58b1yBM

z tego co widać to cały czas stoi na granicy 0,98 a jak się doda gazu to spada niemalże do zera po czym znowu powraca do 0,98.


a te po jakiejś niecałej godzinie jazdy:

praca sondy na lpg - http://www.youtube.com/watch?v=q8o9QMR5zG4

praca sondy na pb - http://www.youtube.com/watch?v=kM-nmD2zcGo

tu widać że sonda pracuje jak powinna, i czemu u gazownika pokazuje że jest martwa?

PostNapisane: 2011-07-05, 13:47
przez krzychu-k14
Ja swego czasu walczyłem z sondą też mając gaz sekwencję i włożyłem 2 nowe sondy i jak była kicha tak była do dzisiaj nie wiem co tam było nie tak czy kabel jakiś padł czy coś w kompie mi mechanik dołożył jakiś potencjometr regulowany na śrubkę a w miejsce sondy wkręcił zaślepkę i dopiero furka zaczęła jeździć i palić w miarę normalnie. Później to znaczy po 100000 km padły mi wtryski gazowe a już palił mi tak między 8-11 l podobno wtryski już zalewały. Teraz na nowych wtryskach i z przeczyszczoną przepustnicą i kolektorem między 6,5 - 8 l LPG

PostNapisane: 2011-07-05, 14:11
przez bont
na moje oko wszystko ok tylko na odwrut :szok: przy niskich obrotach na nie obciążonym silniku powinno być ok 0,2 a po dodaniu gazu lub przy obciązeniu powinno wzrastać tak do 0,8- 0,9 prznajmniej u mnie tak jest.
Ja mam gaz w D16Z5 tyle że na blosie ale co jakiś czas podpinam laptopa żeby sprawdzić mieszankę i wszystko rególuje według sondy i u mnie tak sie to zachowuje.
Dziwna sprawa z Ciebie :nieok:

PostNapisane: 2011-07-05, 14:37
przez Mr.Z
bont napisał(a):na moje oko wszystko ok tylko na odwrut


to co może być przyczyną tego że jest na odwrót? źle podłączone kable od sondy?

Poniżej fotka jak u mnie są podłączone kable od sondy z kablami od wtyczki. Może są źle podłączone?

Obrazek

[ Dodano: 2011-07-05, 17:28 ]
Problem zażegnany :rotfl:

Okazało się że kabel od instalacji LPG który podawał dane z sondy był podpięty pod zły kabel. Dziwne że jak miałem poprzednia sonde podpieta i podpiete pod nią ten kabel od sygnału dla LPG to wszystko normalnie działało. Po wymianie sondy na obecną NGK którą wymieniałem rok temu był taki właśnie objaw że sonda nie pracuje. Nie wiem może to zależy od sondy jaka jest i jak jest podpieta.
Wystarczyło podpiąć pod inny kabel i sonda na kompie dała oznaki życia takie jak powinna :)
Przy okazji okazało się że dwa z czterech wtrysków są na wykończeniu :) i zostały wymienione w ramach gwarancji.

Po wszystkich kalibracjach, ustawieniach auto odżyło i chodzi jak należy, ma równe obroty, nie telepie nim, zbiera się ładnie przez cały zakres obrotów, nie ma żadnych dziur w dostawie mocy :rotfl: Wszystko jest tak jak powinno.
Teraz tylko zalać do pełna, wyjeździć i sprawdzic jak wygląda spalanie :)