D16Z5 zły zapłon wystrzły z wydechu
Mam problem auto wkręca się w obroty w miare równo do 5 tysi jednak tak jak by z pewnym opuznieniem powyżej 5 tysi delikatnie przystaje(jak by coś go blokowało i dopiero po pewnym czasie dalej do odcinki leci.
Operująć gazem do 4 tysi nic nie strszela powyżej 5 tysi jak ściągam nogę z gazu strzela czasami nawet 2 razy
W aucie zostało zmienione koło zamachowe na seryjne odchudzone i wyważone i uszczelka pod ssaka termiczna (może za słabo ją dokręciłem?)
Aparat zapłonowy był nie ruszany po zmianie koła i uszczelki przestawiłem go na maxa do budy bo jak był na środku to nie chciał sie wkręcać na obroty mega zamulony.
Aparat a raczej jego kopułkę ściągnąłem i przeczyściłem w środku te cztery bolczyki w kopułce i ten dzynks co po nich jeździ cewka zabudowana jest wiec sie nie dotykam.
A komp nie wywala żadnych błędów ???
Operująć gazem do 4 tysi nic nie strszela powyżej 5 tysi jak ściągam nogę z gazu strzela czasami nawet 2 razy
W aucie zostało zmienione koło zamachowe na seryjne odchudzone i wyważone i uszczelka pod ssaka termiczna (może za słabo ją dokręciłem?)
Aparat zapłonowy był nie ruszany po zmianie koła i uszczelki przestawiłem go na maxa do budy bo jak był na środku to nie chciał sie wkręcać na obroty mega zamulony.
Aparat a raczej jego kopułkę ściągnąłem i przeczyściłem w środku te cztery bolczyki w kopułce i ten dzynks co po nich jeździ cewka zabudowana jest wiec sie nie dotykam.
A komp nie wywala żadnych błędów ???
, a odpowiadajac na pytanie - do strzalow nie, moga byc wibracje i takie tam od "bijacego" kola
) ale co może być tego przyczyną?