Strona 1 z 1

Olej w wodzie

PostNapisane: 2011-04-24, 21:10
przez McRancor
Objawy: W płynie chłodzącym (dalej zwanym wodą) pojawia się olej.

- spaliny nie wskazują żeby woda dostawała się do cylindra, wody nie ubywa.
- w oleju wody nie stwierdzono (nie ma majonezu, olej wygląda normalnie)
- silnik pracuje normalnie.
- woda od czasów zakupów od niemca (miesiąc jeżdżenia autkiem) była wymieniona dwa razy, nie było robione płukanie wężem, ale raczej olej pojawia się na nowo, nie sądzę żeby były to osady.

Moja diagnoza - uszczelka pod głowicą :cry:

Teraz pytania:
- czy diagnoza na pewno dobra, czy nie ma w tych silnikach innych miejsc gdzie może dojść do przejścia oleju?
- jak bardzo pilna jest naprawa?

PostNapisane: 2011-04-24, 21:21
przez Zylka23oln
Jak masz olej w zbiorniczku wyrównawczym to zapewne poszła uszczelka pod głowicą.
Chociaż brak białych smarków troche się z tym gryzie :zaskoczony:
Może poczyść wszystko i zobacz czy bedzie poprawa. Nie jeździj z uszkodzoną uszczelką jeżeli jest padnięta bo będzie bardzo źle.

PostNapisane: 2011-04-24, 21:23
przez Żuczek
na moje oko też mi to wyglada na uszczelke.
no jak Ci sie posypie uszczelka do końca to może nie byc za miło wiec zrobił bym to jak najszybciej :) i nie zapomnij o splanowaniu głowicy :)

PostNapisane: 2011-04-24, 21:29
przez Zylka23oln
Sprawdź jeszcze czy bagnet od oleju nie jest mokry powyżej stanu oleju. Płynu będzie ubywać przy wywalonej uszczelce.

PostNapisane: 2011-04-24, 22:19
przez McRancor
Właśnie wody na bagnecie nie ma i nie ubywa jej, dlatego właśnie mam rebusa :)

PostNapisane: 2011-04-24, 23:13
przez Zylka23oln
Przeczysc układ, jezeli nie ma zadnych z ww. objawów to uszczelka odpada. Masz stary syf. Powinno pomóc.

PostNapisane: 2011-04-25, 19:29
przez McRancor
Dzisiaj zrobiłem dłuższą trasę -400km, z czego 150 przejechane z prędkością zbliżoną do maksymalnej, pełne obciążenie. Wody faktycznie ubyło (jakieś 100ml - niewiele), do poziomu minimum, po chwili od zatrzymania po odkręceniu korka trochę wody wytrysnęło - była pod wyższym ciśnieniem. O dziwo bez dolewania wody w czasie spokojniejszej jazdy w drugą stronę wody nie ubyło już nic. Możliwe że wylało się jej tyle co ubyło w zbiorniczku...

Nadal kompletny brak oznaków wody w oleju, oleju nie dość że nie ubyło ani milimetra, to wygląda jak nowy.

Mam takie podejrzenie, że faktycznie olej przesącza się do wody, ale tylko w pewnych warunkach, może to zależy od obciążenia. Na pewno taki stan rzeczy trwa o dłuższego czasu, bo wąż do zbiorniczka zdążył się na dole rozleść, a po odkręceniu korka po zakupie, ten się rozpadł (rozlazły się gumy w nim).

Chyba pojeżdżę z tym jeszcze trochę żeby zobaczyć co i jak, jeżeli uda się dobić do przyszłego roku bez remontu to będę kontent.

PostNapisane: 2011-04-25, 19:41
przez Zylka23oln
To że wywaliło gorącą wodę to normalka (dobrze że się nie poparzyłeś) :)
Jeżeli woda nie przedostaje się do oleju to nie ma się co bać ;) a ta może poprostu gdzieś ucieka przy ostrzejszej jeździe.

PostNapisane: 2011-04-26, 23:14
przez atom1
dopoki nic sie nie dzieje to jezdzij zbierajac pieniadze na ostatecznosc

PostNapisane: 2011-07-10, 05:57
przez donmaximo
Sorry, że odkopuje temat ale u mnie były identyczne objawy jak u kolegi czyli olej w wodzie, pierwsza myśl uszczelka ale coś mi nie grało. Wody nie ubywało nie było też jej w oleju, tylko ze u mnie ubywało sporo oleju jakieś 100ml na 500 km w końcu wpadła mi na myśl pompa wody o dziwo po wymianie kpl rozrządu i wymianie oleju (przy okazji) przejechałem już jakies 2000km a oleju jak było tak jest ani milimetra na bagnecie nie ubyło oleju w wodzie tez juz nie ma. Olej ubywał przez nieszczelne simeringi na wałkach i wale ale jakim cudem mieszał sie z wodą ? Kto mi to wytłumaczy? Możliwe że przedostawł się przez uszczelke pompy? Nie mam pojecia grunt ze wyszedłem z opresji :rotfl: