Strona 1 z 1

Nie pali na zimnym silniku Del Sol D16Z6

PostNapisane: 2011-04-05, 15:27
przez berserkert
Witam

Pojawił się u mnie taki problem: mianowicie z dnia na dzień rano w chłodny dzień nie od paliłem, koło południa jak się zrobiło ciepło spróbowałem jeszcze raz i odpalił od dotknięcia.
Następnego dnia rano było ciepło wiec odpalił od dotknięcia. Kolejny dzień pogoda ani ciepło ani zimno, próbuje odpalić i nic kręciłem go dosyć długo coś delikatnie go przydławiło więc kręciłem dalej i w końcu zaskoczył z rury wydechowej chmury dymu jak by spalonego oleju.

Czyli objawy takie że na ciepłym pali a na zimnym nie wymieniłem świece ale dziś się przekonałem że to nie stety nie to. Dodam jeszcze że samochód nie stracił w ogóle mocy i jak odpali to zachowuje się normalnie jak zawsze.

Ma ktoś z was jakiś pomysł co to może być ??

PostNapisane: 2011-04-05, 16:16
przez mr073k
przekaznik pompy paliwa

PostNapisane: 2011-04-07, 10:06
przez berserkert
zakupiłem przekaźnik pompy paliwa cena 100zł (używka) i zamontowałem wczoraj.
Dziś rano wychodzę do samochodu, kręcę i nic.
Pomyślałem ze jeżeli odpala jak jest ciepło to wsadzę mu pod maskę farelkę. Po 30 minutach grzania idę znowu spróbować i po kilu sekundach kręcenia trochę zaczęło go dławic aż w końcu odpalił.... (dodam jeszcze że po przekręceniu kluczyka słychać jak zawsze prace pompki i charakterystyczne tyknięcie przekaźnika pod koniec)

Czyli to nie ten przekaźnik:( jakieś inne propozycje ?

PostNapisane: 2011-04-07, 12:28
przez pirul
Czyli iskra na świecach i paliwo na listwie zawsze jest, tak? Sprawdzałeś? Jeśli te rzeczy są to sprawdź kompresję bo może bokiem gdzieś uciekać, przekaźnik sprawny, może filtr paliwa jest zatkany, też warto sprawdzić.

PostNapisane: 2011-04-07, 12:46
przez sebas
Ja miałem podobnie jak padała cewka ale póki się nie zagrzał to dławiło go i gasł.

PostNapisane: 2011-04-10, 16:04
przez berserkert
wymieniłem kable wysokiego i jest ok

PostNapisane: 2011-04-10, 16:07
przez pirul
Czyli iskry nie miał, tak jak pisałem to pierwsza rzecz, którą trzeba było sprawdzić. Dobrze, że już wszystko działa :)

PostNapisane: 2011-04-12, 12:10
przez berserkert
nie stety ale problem powrócił...

po wymianie kabli odpalał powiedzmy po 1sekundzie ale wszystko grało ok i działało ale dziś znowu wsiadam rano kręcę i nic, gdzieś po 15s kręcenia na otwartej przepustnicy dopiero zaczęło go dławic aż w końcu zaskoczył.

Czy jest możliwe że coś mi niszczy, przepala kable wysokiego ??

[ Dodano: 2011-04-12, 13:38 ]
A jest coś takiego jak czujnik temperatury komory silnika ?

PostNapisane: 2011-04-12, 15:32
przez pirul
Cewkę, moduł trzeba sprawdzić, może być zbyt słaba iskra mimo nowych przewodów. Albo dwie pozostałe opcje wspomniane wcześniej - filtr paliwa i kompresja.

PostNapisane: 2011-04-12, 16:41
przez Zylka23oln
Obstawialbym filtr paliwa jak mowi pirul
Pewnie masz wilgoc w paliwie.

PostNapisane: 2011-04-18, 09:56
przez extass-81
A masz seryjna maske z przodu czy moze jakis laminacik który nie ma wyciszenia od spodu. To wyciszenie spełnia jeszcze inna funkcje dobrze chłonie wilgoć. Ja mam laminat z przodu i też czasem nie moze odpalić, przekaźnik cyknie a on mimo to nie odpali. Jak sie zrobi ciepło to np po 3 godz normalnie odpali jakby nigdy nic. Teraz noce są zimne a najgorzej jak pada deszcz to w tedy moze Rex nie odpalic.

PostNapisane: 2011-04-18, 10:37
przez K_iju
czujnik temperatury w głowicy(wtyczka na 2 piny) powoduje takie akcje.Jest tak jak zawiesi się w jednej pozycji i myśli ze silnik jest rozgrzany.Pasuje od innych hond najczęściej.