Strona 1 z 1

Dolot zimnego powietrza ze zderzaka- a zima...

PostNapisane: 2010-12-11, 12:39
przez Biały21
;) kazdy wie o co chodzi nie bede sie rozpisywal...

jezdzicie czy lepiej zdemontowac na zime?

co w przypadku ewentualnego zatkania przez snieg, zaciagniecia sniegu przez dolot...? ja np. ostatnio testowalem rekaw i pociagnelo mnie na lodzie przodem w zaspe ;)

jak to sie ma do nagrzewania silnika przy niskich temp?

PostNapisane: 2010-12-11, 14:08
przez pusty24
po mojemu zaspy nie wciągniesz a jak juz cos to bedzie tego tyle ze w powietrzu wiecej wilgoci jest ;)

PostNapisane: 2010-12-11, 14:44
przez qba_21
gorsze są kałuże czy błoto pośniegowe, gdzieś był temat że można ,,kondona,, takiego specjalnego założyć co nie przepuszcza wody ale trochę kosztuje. Jak się obawiasz to zdemontuj niech ciągnie z pod maski, i tak jest w miarę zimne a raczej jakoś ostro się nie śmiga w taką porę.

PostNapisane: 2010-12-11, 15:31
przez marekcrx
ja mam wlot zimnego zaraz na stożek, odległość z 10cm od wlotu w zderzaku, noi ostatnio wsiadam odpalam jadę, butuję, zatrzymałem się na stacji, zatankowałem patrze a tu cały wlot w śniegu otwieram maskę a stożek ze wszystkich stron w śniegu tak na 3cm, a przy samym stożku już była woda,a auto jechało normalnie i nic się nie stało, wiec to są za małe ilości wody żeby coś się mogło stać, trzeba by chyba na raz wciągnąć ze 100ml żeby coś się stało ;)

PostNapisane: 2010-12-12, 10:57
przez ppiotrek
ja zdemontowalem :) jezdze bez stresu.

PostNapisane: 2010-12-12, 16:46
przez Bostorn
qba_21 napisał(a):gorsze są kałuże czy błoto pośniegowe, gdzieś był temat że można ,,kondona,, takiego specjalnego założyć co nie przepuszcza wody ale trochę kosztuje. Jak się obawiasz to zdemontuj niech ciągnie z pod maski, i tak jest w miarę zimne a raczej jakoś ostro się nie śmiga w taką porę.


polecam specjalny olej do nasączania filtrów powietrza, nie przepuszcza wody, wilgoci kurzu,pyłu błota i innego ścierwa

jeżdząc w motocrossie nauczylem się że dobry płyn, dobre nasączenie= zdrowy silnik nawet w najgorszych warunkach
http://allegro.pl/plyn-do-nasaczania-fi ... 83357.html to jest chyba odpowiednik płynow w motocrossie, u nas są gąbki więc mozna smialo urzyc w płynie, sprawdzalem na stozku to nie wygodnie sie nimi nasącza go, a taki aerozol szybki i dosc tani sposób na zabezpieczenie naszego filtra


ja co prawda mam dolot normalnie zamontowany obok silnika Simoty ale jak bym miał turbo czy cos innego i chłopnica była by w dole spojlera, dawno bym ją zostawil gdzies w sniegu

autko niskie, duzo sniegu, non stop zapycha mi tam wlot

tego typu dolot jest bez sensu na nasze zimy i ilości sniegu które są dookoła

1 zaspa- 1 zasypanie i moge wciągnąc, bądź zadławic filtr i nie będzie jazdy

PostNapisane: 2010-12-12, 18:13
przez radziuzgr
ppiotrek napisał(a):ja zdemontowalem :) jezdze bez stresu.

Też zdemontowałem