Strona 1 z 1
olej..

Napisane:
2010-09-10, 18:56
przez Cukier
jaki olej zalac do crx obecnie jest 10w60 castrol(tak mówil sprzedający) lac dalej ten olej czy zmienic na 10w40

Napisane:
2010-09-10, 19:23
przez Badej
Jeśli do tej pory silnik nie robił żadnych niespodzianek a olej nie znikał to nie widzę przeciwwskazań żeby nie lać dalej tego samego


Napisane:
2010-09-10, 21:10
przez Mibars
Jeśli oleju nie łyka, to spokojnie 10W60, lanie syntetyka powinno przedłużyć życie silnika. Ja mam teraz Valvoline 5W50 z myślą o mroźnej zimie, co mogę powiedzieć to to, że silnik jakoś ciszej zaczął pracować, niż na 10W40 Magnatec...

Napisane:
2010-09-10, 21:27
przez Cukier
lac castrola czy polecacie inna marke?a co z motuleM?

Napisane:
2010-09-11, 00:25
przez atom1
e nie wiem co z motulem, ale smialem sie w duchu jak ktos mi tu napisal ze sie pogorszyl (motocyklowy) i faktycznie biegi mi gorzej wchodza na nim..takze nie weim czy sie wzial i zepsul czy tylko mi sie wydaje, generalnie kazdy olej te same klasy spelnia.. i nie powinno byc roznicy

Napisane:
2010-09-11, 08:13
przez Biały21
pozwole podpiac sie pod temat, zmienial ktos z mineralnego na polsyntetyk? jezdze 3lata na mineralnym castrol magnatec:( z racji ze poprzedni wlasciciel jezdzil na mineralnym i balem sie zmienic na polsyntetyk...ale wyczytalem ost. ze dobre oleje mineralne maja takie same wlasciwosci plukajace jak polsyntetyki i taka zmiana jest mozliwa...ile w tym prawdy? no i czy jezeli bieze mineralny to polsyntetyka bedzie bral wiecej...?duzo wiecej?:)

Napisane:
2010-09-11, 19:08
przez rafisz
w brata accordzie taki zabieg zrobilismy, nic sie nie stalo, silnik cyka jak zegarek oliwy nie bierze wiecej niz na mineralu

Napisane:
2010-09-11, 21:50
przez PifPafSratatata
taaa ja wlałem 10w40 bo poprzedni własciciel twiedził ze też taki lał i sie okazało ze chyba nie lał albo jakiegoś syfu typu motodoktor dolewał bo nie kopcił jak kupowałem a po wymianie zaczął kopcić po chwili pracy na wolnych obrotach i dodaniu gazu. nalałem elf competition sti. teraz już w bańce lezy valvoline 10w60 i czeka na wymiane.

Napisane:
2010-09-11, 23:10
przez atom1
nie wiem czy jest sens zmieniac na polsyntetyka..mozna probowac ale ja juz bym nie ryzykowal

Napisane:
2010-09-12, 00:04
przez Łuki
ja mam zalanego minerala i sie zastanawiam czy nie zmienic na castrola GTX HIGH MILEAGE
czy opłaca sie zmieniac?

Napisane:
2010-09-15, 23:45
przez Biały21
up moze wypowie sie ktos jeszcze na temat zmian z mineralnego na polsyntetyk..


Napisane:
2010-09-16, 09:16
przez M!R@S
powinno się lać... (z silnika) w sensie ubywać

.
Niepowinno sie zmieniać w ten sposób tylko na odwrót. Chyba że masz naprawde wszystko szczelne

Napisane:
2010-09-16, 12:18
przez Okti
M!R@S napisał(a):powinno się lać... (z silnika) w sensie ubywać

.
Niepowinno sie zmieniać w ten sposób tylko na odwrót. Chyba że masz naprawde wszystko szczelne
Potrafisz poprzeć swoją opinię jakimiś dowodami lub opiniami osób, zasłyszanymi osobiście, które taki zabieg zrobiły i zaczęło coś być nie tak? Czy tak jak większość osób wyczytałeś to w internecie, czasopiśmie i usłyszałeś od taty?

Napisane:
2010-09-16, 12:40
przez Vermilion
Znam gości, którzy zmieniali z minerala na full syntetyki. Jeżeli silnik jest w dobrym stanie to nic się nie będzie lało, co najwyżej spalanie oleju ciutke wzrośnie. Z drugiej strony mój tata kiedyś do A6 w dieslu zalał zamiast minerala półsyntetyk i wszystkie uszczelki zaczęły cieknąć.
Jeżeli planujesz taką zmianę oleju z minerala na syntetyk to zmień najpierw wszystkie uszczelki w silniku i śmigaj, jeżeli na pół syntetyk to nie musisz zmieniać uszczelek, masz 50% szans na to, że z silnika zacznie się lać, jednak będzie to milion razy bardziej zdrowe dla silnika niż jazda na mineralu!