Strona 1 z 1
[napinacz rozrządu] dostęp do śruby

Napisane:
2010-07-27, 21:06
przez kaczorzgr
witam. mam problem i jednocześnie pytanie do osób które może przy rozbieraniu silnika albo dlubaniu przy czymś spotkały sie z tym. Składałem ostatniio silnik d16a9 w którym śruba od napinacza z braku gwintu została przez poprzedniego mechanika wklejona w blok i trzymała sie na kjoncówce gwintu, po wykręceniu śruby wszystko wyszło z gniazda i teraz trzeba najprawdoipodobnije nagwintować otwór na większą śrube. pytanie dotyczy dostepu do gniazda po opuszczeniu silnika na poduszce tej od strony rozrządu. uda sie bez rozbierania polowy zawieszenia, opuszczania sanek dostać się do gniazda żeby je nagwintować? nie wiem czy jest sens to robić czy od razu wyciagac skrzynie i silnik.proszę o pomoc

Napisane:
2010-07-27, 21:52
przez wrobellos
a moze wstaw te reperaturki do gwintu ?

Napisane:
2010-07-27, 22:24
przez kaczorzgr
do reperaturek też niestety będzie potrzebny dostęp no i kwestia kasy której właściciel już władował sporo i teraz chcemy niskobudzetowo ale skutecznie zażegnać problem

Napisane:
2010-07-27, 22:36
przez Arv
Może by wystarczyło odkręcić łapę od rozrządu i na lewarku opuścić silnik z lewej strony. Taka myśl...

Napisane:
2010-07-27, 22:38
przez kaczorzgr
nono właśnie o to pytam:) czy jak opuszcze w ten sposob to bede miał dostęp do otworu czy np zaprze mi się o drążek reakcyjny albo o coś?

Napisane:
2010-07-27, 22:40
przez atom1
raczej nie opuscic a podniesc do gory bo sruba tak mi sie wydaje jest wyzej niz nizej silnika

i bedzie lepszy dostep, tak czy siak musisz zdjac oslone itp a to juz jest kawalek miejsca, sprobuj kupic gwintownik i go obciac- moze akurat cos wykombinujesz

)
pewnie bedziesz musial tez rozwiercic rolke bo ona tez chyba na wymiar jest

)

Napisane:
2010-07-27, 22:46
przez Arv
do góry to na pewno nie. Jak spojrzysz z boku to śruba od koła pasowego jest ogólnie dostępna i jest jeszcze ciut zapasu nad nią. A żśruba od napinacza jest niewiele wyżej. To niewiele roboty odkręcić łapę i opuścić. Tylko mi się przypomniało że tam jest jeszcze przednia łapa i tylna w serii które będą trzymać, więc pewnie najszybciej będzie ta przednią odkręcić.

Napisane:
2010-07-27, 23:17
przez bont
myśle że z opuszeniem silnika nie da rady

jak pisze Arv ,ogółem są 4 łapy wieć żeby silnik opuścić musiał bys 3 odkręcić a to już masa roboty,do tego bez rozkecenia zawieszenia nie wiele pujdzie na dół.
Najlepsze rozwiązanie to sprubować dojść tak jak jest, tak jak Atom1 pisze coś pokombinować a jak nie da rady to chyba tylko wyjęcie silnika


Napisane:
2010-07-27, 23:19
przez atom1
spokojnie powinno sie udac, rolka ma ze 2-3 cm dlugosci, plus oslona z 2cm no i szczerba pomiedzy silnikiem i podluznica to kolejne 2-3cm, 8cm gwintownik spokojnie wystarczy ;P tylko najwyzej kluczem go bedziesz pokrecal... obetniesz koncowke ..da sie to zrobic moim zdaniem bez rozbierania tylko trzeba by dokladnie zmierzyc ile tam wolnej przestrzeni

Napisane:
2010-07-28, 00:00
przez rafisz
spokojnie da rady z tym opuszczeniem, sam tak robilem, ale o ile dobrze pamietam to wykrecalem jeszcze przednia poduche i bodajze tylna, kurde nie pamietam juz, ale na 100 % sie da
tez naprawialem ten gwint od napinacza


Napisane:
2010-07-28, 10:24
przez kaczorzgr
dzięki Panowie. jak tylko deszcz się ogarnie będę działał