Strona 1 z 1

Podobno w przyrodzie nic nie ginie...

PostNapisane: 2010-06-16, 16:00
przez Matyn
Jak w temacie, ZNIKA mi 1l oleju na 1000km

niema dymków nawet najmniejszych i z silnika nic nie cieknie.

PYTANIE: GDZIE JEST OLEJ??

PostNapisane: 2010-06-16, 16:54
przez atom1
daj lepiej potestowac komus obeznanemu :-)) a zapewniam cie ze ujrzysz dyma, taka ilosc nie moze sie rozchodzic w prozni, jezeli mocno uzywasz z5 to ona potrafi tak zjesc, ale to musza odchodzic konkretne mordy

PostNapisane: 2010-06-16, 19:23
przez Mibars
Mój pochłania ok 150ml/1000km i Czak przy pałowaniu jakiś dymek za mną widział... Litr to powinien już ostro kopcić...

PostNapisane: 2010-06-16, 19:43
przez DEAIR
Powiem tak a pokażcie samochód, motor statek który posiada silnik spalinowy który w momencie wysokich obrotków nie puści chmurki ;) nie ma takiego silnika po to niby są katalizatory których my za zwyczaj nie mamy :) usuwając dodatkową komorę spalania spalin... A teraz przykład... tak jak u nas z kichaniem czy ktoś potrafi kichnąć na sucho raczej nie albo skrajny przypadek :razz: a jak zrobisz to przez chusteczkę to też nie poleci na kogoś he he he :rotfl: a to że kopci na niebiesko czy czarno w granicach rosądku nie ma znaczenia obrotki robią swoje... Ja dolewam i nie płacze... I śmieszą mnie ludzie którzy piszą że nie dolewają buhahaha jak jeżdzisz normalnie to nie bo jak emeryt i przeciążasz silnik to łyknie więcej niż na dużych obrotkach... A więc 1 litr na 1000 km przy ostrym pałowaniu to moim zdaniem nic strasznego ;)


Choć jak zawsze na forum znajdują się wyjątki i pod warzą każdą wypowiedz jak tylko gdzieś noga Ci się po ślizgnie...

Ps. Tyle ludzi ile teorji i praktyki we własnym zakresie!!! Forum nie jest po to żeby siebie dołować i pokazywać innym w świetle najlepszego swoją osobą tylko po to żeby po głębiać i dzielić się wiedzą która pomoże nam podtrzymywać tą mega fajną pasję!!!

Przepraszam że w twoim temacie... :razz:

PostNapisane: 2010-06-16, 20:19
przez muniek90
Co nie zmienia faktu że 1l na 1000km to dużo za dużo.. :) Dziwne że nie kopci, no ale taka ilość jeśli nie wycieka, to musi się spalać bo innej drogi nie ma....

I śmieszą mnie ludzie którzy piszą że nie dolewają buhahaha

:dupa:
Moje Z5 które ma 260tys przebiegu bierze bardzo mało oleju(texaco10w40), mógł bym nie dolewać, a pracuje w każdym zakresie obrotów, nieraz w najwyższym przez dłuższy czas... Więc nie krzycz że musi brać, bo nie musi, ale jak trochę bierze to nic złego

PostNapisane: 2010-06-16, 20:27
przez DEAIR
Wiesz cała sprawa polega na tym że nie każdy używa np. z5 do jazdy w zmiennych obrotka: np. normalnie i mega hard korowo... U mnie moje a8 śmiga tylko w zakresie końca obrotka a więc to jest różnica całego fantu brania czy nie brania... Tyle ludzi ile stylów jazdy i rozpatrywania pewnych możliwości i granic ;) Tak więc bez komentarza jedni maja samochody na co dzień i ograniczają się tym że muszą mieć auto do dojeżdżania do pracy i na co dzień i są tacy co jeżdżą zawodowo np. busem robiąc sporo km i mażą o tym że jak wrócą do domku, wyprowadzą to na co czasami pracują kilka lat!!! i po jadą to sobie odreagują... !!! Bez żadnych granic i tu mega wyjaśnienie dla ludzi którzy nie rozumieją pewnych bardzo znaczących różnic...