Strona 1 z 1
falujace oboroty

Napisane:
2010-03-14, 16:26
przez leszczunio
Wiem ze temat byl poruszany pare razy, jednak u mnie jest troche inaczej.
Wyczyscilem przepustnice, wyczyscilem krokowy, ustawilem oboroty wg manuala.
Obroty dalej faluja, o jakies 100-200obr/min. ustawilem pierwotnie na mniejwiecej 900 obrotow, jednak po dniu jezdzenia obroty spadly o jakies 150.
w czym moze byc problem? czysczac przepustnice dalem ta sama uszczelke(byla cala). Czy pelen przelot moze powodowac falowanie obrotow? Jakies inne sugestie?

Napisane:
2010-03-14, 18:46
przez kaczorzgr
a powiedz mi czy np przy zmianie biegu spadają ci obroty i minimalnie strzela z wydechu ? walcze z tym samym w civicu. Sprawdź wszystkie podciśnienia. Znalazłem gdzies info, że może to być uszczelka pod kolektorem ssącym. Ją sprawdziłem i u mnie nie pomogło. posprawdzaj wszystkie wężyki od podciśnień, zdejmij dolot z przepustnicy i zatkaj go dłonią przy odpalonym silniku- sprawdzisz w ten sposob czy nie zasysa gdzieś lewego powietrza-uslyszysz świst gdzieś. Ja odpuściłem civica ale jeżeli wpadniesz na coś to daj znać

Napisane:
2010-03-14, 20:48
przez mr073k
warto sprawdzic jeszcze zaplon


Napisane:
2010-03-14, 20:59
przez kaczorzgr
mr073k, masz na myśli z lampą czy sam fakt np przeskoczenia paska o ząbek? Kurcze tego nie sprawdziłem ale wydało mi się mało możliwe skoro to falowanie nie przekłada się na spadki mocy ani nic takiego. leszczunio, sorry za rozgoszczenie się w Twoim temacie:)

Napisane:
2010-03-15, 00:21
przez M!R@S
dokręć śrubkę na przepustnicy (śrubokręt płaski) i bedzie ok... pisałem już to 100000x i każdemu pomagało ;P CTRL+C CTRL+V ;P

Napisane:
2010-03-15, 01:22
przez Mr.Z
jeśli moge to i ja podłącze się pod temat bo nie chce zakladać kolejnego o tej samej nazwie
ja natomiast mam falujace obroty na zimnym silniku... tzn odpale, przejade dosłownie z 300 metrów, zatrzymam sie, to mi wtedy faluja przez chwile ale auto nie gasnie, po czym ruszam i juz nie ma falowania pozniej... co moze byc tego przyczyna? zawsze rano mi się tak robi jak jest zimny, albo jak postoi kilka dni w garazu.

Napisane:
2010-03-16, 19:51
przez neptun11651
Wyżej masz odpowiedzi kolego,czyszczenie przepustnicy,krokowy,zapłon,to są takie standardowe objawy hanki


Napisane:
2010-03-18, 00:50
przez MDDragon
Mir@s mówisz żeby dokręcić śrubkę na przepustnicy, ale do końca?
Bo wtedy mam za małe obroty na jałowym, więc co, tam przy lince gazu podkręcić śrubką?

Napisane:
2010-03-18, 07:16
przez rafisz
MDDragon napisał(a):Mir@s mówisz żeby dokręcić śrubkę na przepustnicy, ale do końca?
az tak to nie

, zrob tak jak pisza tu w manualu
images_2ndgen/manual_II_pliki/5-10.pdf

Napisane:
2010-03-18, 08:36
przez Rado
MDDragon napisał(a):Mir@s mówisz żeby dokręcić śrubkę na przepustnicy, ale do końca?
M!R@S napisał(a):dokręć śrubkę na przepustnicy (śrubokręt płaski) i bedzie ok..
chyba odkręcić a nie dokręcić? dokręcając jeszcze bardziej go prszyduszasz. normalnie chyba powinna byc na 1,5 obrotu odkręcona. jeśli się mylę to sorry

Napisane:
2010-03-18, 14:31
przez MDDragon
Jakbym robił zgodnie z manualem i by działało to bym nie pytał.
Śrubkę żeby bez krokowego obroty trzymały się na 650 muszę odkręcić o jakieś 4, 4,5 obrotu,a jak podłącze krokowego do tego to lata sobie od 1300-800 co sekunde.

Napisane:
2010-03-18, 16:04
przez leszczunio
mddragon, czysciles krokowy i przepustnice? masz ogrnialnego kompa?
u mnie sie troche unormowalo, sadze ze mam przedmuch na przepustnicy, bo dalem ta sama uszczelke.
O dziwo u mnie na kresce gdzie powinno byc 750 obrotow, wg kompa jest kolo 850.

Napisane:
2010-03-18, 16:18
przez Dawca44
ja dzisiaj próbowałem ustawić obroty wg manuala, to przy odpiętym krokowym, na max wkręconej śrubce mam 1000rpm

Jak wykręcam to obroty rosną. Przepustnica była czyszczona niedawno, więc ją wykluczam, krokowy zanurzyłem w nafcie, bo miałem pod ręką, niech się wymoczy i napiszę czy to coś dało.

Napisane:
2010-03-18, 19:36
przez piotrek15002
miałem to samo i winny był krokowy

może wżuć inny krokowy do niego i zobacz co będzie
