biały dym z rury wydechowej i za niskie wolne obroty
Wszystko zaczelo sie wczoraj kiedy wrocilem z trasy jakies 20km, zgasilem fure i jak zakawalek odpalilem moja uwage zwrocily za niskie obroty na biegu jałowym ok 500-600rpm trzesie buda, kupa białego dymu ciagnela sie za mna, nagle zauwazylem ze wskazowka temp podskoczyla do samej gory, szybko zgasilem oczywiscie, po czym sprawdzilem stan plynu chlodniczego, prawie wogoe go nie bylo wlalem chyba z 2,5l boryga, kiedy jechalem potem do domu na zimnyj silniku dymu nie bylo a temp trzyma elegancko w normie na 1/4 skali.
Dzis po powrocie z pracy obroty znowu sa za niskie i znowu kopci jak cholera białym dymem, a w zbiorniczku wyrownawczym od wczoraj prawie pustka, do chlodnicy tez po trochu pare setek weszlo, czy to moze byc uszczelka pod glowica powodujaca przedostawanie sie boryga do kompry sppalania czy moze uszkodzony blok silnika(ale niby czemu) ile to bedzie mni kosztowac? Przedtem bylo wszystko w jak najlepszym porzadku, silnik poracwal rowniotko i nic nie kopcil tyle co troche pray wodnej na mrozie
Dzis po powrocie z pracy obroty znowu sa za niskie i znowu kopci jak cholera białym dymem, a w zbiorniczku wyrownawczym od wczoraj prawie pustka, do chlodnicy tez po trochu pare setek weszlo, czy to moze byc uszczelka pod glowica powodujaca przedostawanie sie boryga do kompry sppalania czy moze uszkodzony blok silnika(ale niby czemu) ile to bedzie mni kosztowac? Przedtem bylo wszystko w jak najlepszym porzadku, silnik poracwal rowniotko i nic nie kopcil tyle co troche pray wodnej na mrozie
juz mi sie wszystkiego odechcialo