Strona 1 z 2

Coś puka, grzechocze. O co chodzi?

PostNapisane: 2009-12-11, 18:04
przez ppiotrek
Witam!

Zaznaczam na samym wstępie, że Hondę mam od niedawna i jestem przeczulony na temat różnych odgłosów :) Ostatnio usłyszałem dziwne dźwięki dochodzące spod maski. Dokładnie rzecz ujmując zauważyłem, że przy około 1 tysiącu obrotów coś dziwnie puka, grzechocze tak jakby wpadało w jakiś rezonans. Słychać to tylko w środku auta.
I teraz pytanie, czy to jest normalne? Mam całkowitą serię, dlatego nic nie zagłusza pracy silnika. Wystarczy, że włączę dmuchawę na stopień drugi i prawie nie słychać tych dźwięków

Pozdro!

PostNapisane: 2009-12-11, 19:12
przez gruby126p1
przy stalych obrotach, czy dodajac gazu itp??

PostNapisane: 2009-12-11, 19:26
przez ppiotrek
Przy stałych obrotach w okolicach jednego tysiąca. Na biegu jałowym jest cichutko.

Aha i dodam, że nie zawsze słychać te dźwięki.

PostNapisane: 2009-12-11, 19:36
przez volvox
Może gdzieś na wydechu jest nieszczelność, np. Zaraz za kolektorem i wpada w rezonans.
Pojedz gdzies na kanał czy coś z kolega i zajrzyjcie pod spód auta, albo do mechanika jakiegos, za takie badanie zapłacisz góra 10PLN

PostNapisane: 2009-12-11, 19:39
przez ppiotrek
Wiele opcji obstawiałem i żadna mi nie pasuje. Myślałem też o wydechu ale to na bank nie jest to. Ten dźwiek mógłbym opisać też jako klepanie. Mam wrażenie, że te odgłosy pochodzą z lewej strony samochodu.

[ Dodano: 2009-12-11, 20:23 ]
Inne moje skojarzenia tego dźwięku to np luźny pasek, albo jakieś sypiące się łożysko. :P Czy w a9/z5 słychać zawory?

PostNapisane: 2009-12-12, 02:31
przez Baca
zawory slychac, ale najbardziej na zimnym silniku i nie musza byc stałe obroty. jak cos brzeczy przy danych obrotach, to w 90% przypadkow jest to dziurka w wydechu.
ogolnie to za malo szczegolow podales zeby zdiagnozowac, brzeczenie metaliczne czy moze plastik-metal?? Ogolnie mysle ze to moze byc poprostu jakas niedokrecona srubka czy cos. Z lewej strony patrzac od kierowcy masz alternator i pasek rozrządu ale nigdy nie mialem przypadku zeby grzechotaly więc się nie wypowiem.

PostNapisane: 2009-12-12, 02:37
przez volvox
Zabrzmi to bardzo głupio ale wez zobacz czy przypadkiem zderzak nie spadł z którejś śrubki, u mnie w solce tak było i właśnie przy określnych obrotach coś zgrzytało/dzwięczało.

PostNapisane: 2009-12-12, 10:42
przez Mibars
U mnie dla odmiany coś grzechodze w podszybiu, podejżewam, że tam jakiś syf wpadł i nie został zassany przez wentylacje. Może u ciebie jest podobnie?

PostNapisane: 2009-12-12, 12:38
przez ppiotrek
Panowie, dzięki za odpowiedzi. Jestem pewien, że to nie jest zderzak i na bank nie jest to też nic ze środka auta. Dźwięk jest odrobinę wyraźniejszy jak otworzę ten nawiew z lewej strony przy kierowcy.
Jeśli chodzi o tą dziurkę w wydechu to nie przemawia do mnie to. Mój starszy jeździ Concerto, ma przedmuchy i to jest inny dźwięk niż u mnie.

Powiem szczerze, że nawet obstawiłem panewkę ale to też chyba nie to. Sprawdzałem pod maską czy wszystko jest po dokręcane. Oglądałem rozrząd, alternator, nasłuchiwałem... Wziąłem nawet od babci stetoskop i osłuchiwałem poszczególne elementy :D Niestety nie udało mi się dojść do tego co to jest. Problem jest tego typu, że jak otworzę maskę praca silnika jest głośniejsza i zagłusza te dziwne odgłosy.

Wczoraj wieczorem ustawiłem się wzdłuż ściany (co by lepiej wszystko słyszeć), uchyliłem szybę i nasłuchiwałem pracy silnika.
Na jałowych obrotach silnik pracuje bardzo równo, nie wyczuwam, żadnych wibracji i żadnych niepokojących mnie dźwięków. Jeśli dodam szybko gazu na około te tysiąc i od razu zdejmę nogę z gazu to nie słychać tajemniczych odgłosów. Czasem jednak coś się pojawiało przy schodzeniu obrotów. Zauważyłem też, że jeśli wcisnę hamulec obroty minimalnie rosną i niestety pojawia się ten dziadowski dźwięk. Jeśli dodawałem gazu tak, powyżej tysiąca obrotów silnik do około półtora mogłem też słyszałem ten dźwięk, powyżej już się robiło za głośno, ale słychać było chyba nie wyregulowane zawory :nieok:

Postaram się może nagrać jakiś filmik.

[ Dodano: 2009-12-12, 12:43 ]
W silniku może pukać: zawór (wiem jaki dźwięk), wtryskiwacz (też wiem), panewka (jaki?), co jeszcze?

PostNapisane: 2009-12-12, 17:05
przez Mibars
Może jeszcze POD autem puka ci coś? U mnie niedawno dzwoniła jedna z osłon nad wydechem, tak przy ok 1500 obr/min bo brakowało jednej śrubki ;)

Najlepiej spotkaj się z komś posiadającym solkę i znającym ją od podszewki, to się przejedzie i powie... "paanie, tu nic nie stuka" ;)

PostNapisane: 2009-12-12, 17:25
przez ppiotrek
Zaraz będzie filmik to posłuchacie (dokładnie za jakieś 10 minut).

Ale ja nie mam solki tylko reksa ed9 :zaskoczony: Poza tym, nawet gdyby ktoś powiezdiał, że to norma byłbym niepocieszony...troszkę irytuje mnie ten dźwiek :blee:


Edit:
Mam. Od połowy słychać jak depnę w hamulec i obroty minimalnie rosną. Otworzyłem ten nawiew z lewej strony przy kierowccy. Filmik.
http://www.youtube.com/watch?v=s6hRyFwaFtI

.

PostNapisane: 2009-12-12, 17:42
przez Mibars
A to pomyłka, spojżałem na avatar Volvoxa i się zasugerowałem :)

Mówisz o tym rytmicznym takim jakby pukaniu raz na sekindę? Z niczym mi się to nie kojarzy...

PostNapisane: 2009-12-12, 17:48
przez ppiotrek
To rytmiczne pukanie co sekundę to ja :rotfl: Po prostu hamulec co chwilę wciskałem, żeby odrobinę obroty poszły w górę.

Do 14 sekundy obroty są wyższe i tutaj słychać zawory, wg mnie dźwięk jest ok. Natomiast od 14 obroty są odrobinę poniżej tysiąca (wciskam co chwilę hebel) no i słychać takie grzechotanie :nieok:

Zwiększcie głośność filmika :P

PostNapisane: 2009-12-12, 17:51
przez Mibars
Tam praktycznie nic nie słychac1 :D No, może lekko taką jakby pracą a'la diesel zalatuje, a nawet jeśli to jest to b. ciche...

PostNapisane: 2009-12-12, 17:51
przez arturro385
albo zawory albo panewka