Strona 1 z 2

Pasek rozrządu tuż po wymianie...

PostNapisane: 2009-09-01, 22:27
przez Mibars
Witam...

Auto wróciło wczoraj od mechanika m. innymi po zmianie paska.

W drodze powrotnej coś mi "walneło", zatrzymałem się i znalazłem tylko luźny akulumator - obwiniłem jego o ten hałas. Dziś zajżałem pod maskę poprawić aku przykręcić jedno takie mocowanie do mojej świezo odmalowanej pokrywy i zastałem takie coś:

Obrazek
Obrazek

Pęknięta pokrywa... Nad paskiem!

A co pod spodem?

Obrazek

Zdjecie na szybko z komórki - Pasek uszkodzony! Jak widać Mitsuboshi...

Ale to jest mały ubytek, wątpie by był w stanie spowodować pękniecie pokrywy... Zaraz postaram się obrócić trochę silnik i ciekawe co tam zastanę...

PostNapisane: 2009-09-01, 22:36
przez Ptasior
Coś musiało leżeć w obudowie rozrządu, nagle pasek "to" złapał i przywalił w pokrywę :zaskoczony:

PostNapisane: 2009-09-01, 22:44
przez atom1
powiedzialbym ze to fizycznie niemozliwe... bo to dosc gruby stop tego aluminium i raczej ciezko to zlamac...druga sprawa ze peklo z obu stron... no cos dziwnego...


szczescie w nieszczesciu ze pasek nei przeskoczyl i wiekszej bidy nie narobil

PostNapisane: 2009-09-01, 23:09
przez Mibars
Jest to na szczęście jedyne uszkodzenie paska, spodziewałem się gdzieś wielkiego farfocla, który mógl tak przywalić...

Za to - od spodu pokrywy jest ślad - rysa, czy jakby to nie nazwać - chyba własnie po jakimś metalu... Obstawiam jakąś zagubioną nakrętkę, czy coś... Od wewnątrz widać też wyszczerbienie na krawędzi - cos tam konkretnie przywaliło, nie mógł być to głupi kawałek gumy, nawet przy 8000 obrotach na minutę nie powinien być w stanie wyłamać kawałka pokrywy...

Acha - pasek ma tam dziurę na wylot...

PostNapisane: 2009-09-01, 23:25
przez atom1
no to raczej nei nakretka tylko srubka :-) patrzyles czy obudowa na wszytkie przykrecona ???

PostNapisane: 2009-09-01, 23:31
przez Mibars
Obudowa? Nie przyglądałem, zauważyłęm tylko, że też ma na rancie niewielkie wyszczerbienie...

Kurde, zły jestem, akurat auta na wrzesień potrzebuje, bo egzaminy... Najpierw wyszło, że szumi jakieś łożysko w skrzyni, a nie oporowe, teraz taki zonk, który o mały włos nie zakonczyłby się remontem głowicy... Ech...

PostNapisane: 2009-09-01, 23:34
przez Cień696
tez sadze ze srubka, pewnie zostala pasek ja zlapal podczas jazdy i jak zaklinowalo z paskiem i obudowal to walnelo ....
smigaj do emchanika i neich zwraca koszty paska i pokrywy bo to jego wina ze nie pozabieral z tamtad wszystkiego !!!

PostNapisane: 2009-09-01, 23:36
przez badam
wow

dobrze ze kolek lub walkow nei uszkodzilo albo pasek nei strzelil ;/ ostro cos musialo wciagnac..

PostNapisane: 2009-09-01, 23:42
przez foxbox
W pierwszej chwili jak zobaczylem zdjecie pokrywy, juz myslalem, ze ja cos nabroilem.
Kurcze glupia sprawa, ale wg mnie wlasnie z takich powodow samochod sie robi samemu albo oddaje do obcego mechanika, bo znajomemu glupio pozniej powiedziec, ze jest partacz i ma zwracac kase za wszystko.

PostNapisane: 2009-09-01, 23:50
przez atom1
kazdemu moglo sie zdarzyc ...babol jest i jak tylko w obudowie brakuje srubki..to wina jest ewidentna z tego co pamietam to dolna czesc jes tna 4 srubkach trzy na dole przy pasowym ijedna an gorze po prawej(od strony wtryskow) i gorna czesc na 2 dlugie srugki + jedna srubka na taki srodek plastikowy co lapa jest

PostNapisane: 2009-09-02, 09:41
przez TO-MASS
Jedna sprawa to pęknięcie, a druga pasek. Też kiedyś miałem przeboje i to właśnie z MITSUBOSHI [jakby był już stary i zęby się odklejały].
Swoją drogą wydaję mi się że na 99% masz zbyt wąski pasek - na pewno jest dobrze dobrany?
P.S. Jakbyś potrzebował pokrywy to mam, chyba że ją obetniesz jak co poniektórzy choć ja bym paska nie odsłaniał.

PostNapisane: 2009-09-02, 12:12
przez MaciusCrx
prosta sprawa mechanik zostawił cos pod pokrywa ;] nei sprawdził auta zanim oddał klijentowi liczyła sie tylko szybka kasa :) i nie umiejętnosc pomyslenia przy robocie :nieok:

PostNapisane: 2009-09-02, 15:21
przez Mibars
Obrazek

Widać ukruszenie z lewej i podłużne "rysy" (bardziej po prawej)

Na razie jedyną ciekawostkę jaką znalazłem, to brak jednej śruby trzymającej tą dolną obudowę rozrządu

Nie rozkręcam dalej, reszta przy mechaniku, żeby nie było, że coś wykręciłem i wrzuciłem, czy coś....

PostNapisane: 2009-09-02, 20:48
przez dymek1988
:szok: gdzies ty robil odrazu napisz zeby miec na oku taki warsztat :szok:

PostNapisane: 2009-09-02, 23:29
przez atom1
czyli jednak , a pokrywie nic sie nei stalo przeciez mozna z taka jezdzic.. tamtedy oleju nie puszcza