no tak... brał dołem

może i bierze dołem, a może nie...
ostatnio robiliśmy z kolegą D15B2, bo brało olej, ciśnienia też były ok, po 12 z ogonkiem, zdjęliśmy czapę, noi naczytawszy się że może brac pierścieniami - ustawiliśmy tłoki w połowie i wlaliśmy benzynę żeby sprawdzić czy się przeleje na dół...
ni kija... benzyna stała w cylindrach i nie miała najmniejszej ochoty się wlewać w dół, więc mocno wątpię, że brało dołem.
Rozebraliśmy czapę i tak - na mniej więcej 10-ciu zaworach było pełno nagaru, śladów po oleju - wiadomo - na wydechowych paskudny gruby nagar, na ssących taki raczej zgrzany olej, ale kilka zawórów było idelanie czystych.
Wyjęliśmy zawory, nowe uszczelniacze poszły w ruch i co zauawżyłem ????
Fragment tego trzpienia na zaworach, w miejscu którego zawór pracuje z uszczelniaczem był przytarty i miał około 0,2-0,3mm mniejszą średnicę...
I podejrzewam że TO jest przyczyna brania oleju i braku rezultatów po wymianie uszczelniaczy.
Silnik po złożeniu oczywiście kopci jeszcze bardziej niż kopcił wcześniej...