Strona 1 z 1

Smarowanie turosprężarki

PostNapisane: 2009-02-07, 18:04
przez Boci@n
Pytanie techniczne. Silnik D16Z5 turbina TD04 13tka.
Skąd pociągnąć smarowanie do turbo. Wiem, że można z wyjścia w bloku na czujnik ciśnienia oleju ale.... Mam podstawkę pod filtr oleju (do montowania chłodnicy oleju) i zastanawiam się czy nie puścić z podstawki.
http://img6.imageshack.us/my.php?image=21759388cs7.jpg
http://img230.imageshack.us/my.php?imag ... 021wu8.jpg
Co będzie lepsze.
Będę montował też czujnik temperatury oleju tylko się zastanawiam czy dać go przed chłodnicę czy po.
Jakiej średnicy dać wąż do smarowania. Myślę nad 3,2mm i restryktor 1,6mm (td04 jest na jakich łożyskach?) a spływ oleju 12,7mm do miski.
W podstawce (zaznaczono na czerwono) są śrubki do ograniczania przepływu oleju. Mają być wkręcone czy wyciągnąć je?
Td04 jest dodatkowo chłodzona cieczą, sens jest poszczać węzę?
A co z odmą, silnik był NA a teraz będzie turbo. Coś zmieniać?

PostNapisane: 2009-02-07, 18:14
przez pirul
Z podstawki łatwiej, przynajmniej ja stamtąd ciągnę (ta sama turbina tylko, że w d16z6).

Co do czujnika temp. oleju to raczej przed chłodnicą bo olej będzie miał taką temperaturę jak jego reszta w silniku, a nie tylko ta schłodzona część, która dopiero spływa, tak myślę.

A'propos smarowania, przewodów, restyktora itd. małe kompendium znajdziesz tutaj

http://www.racingforum.pl/index.php?showtopic=43513

Boci@n napisał(a):td04 jest na jakich łożyskach?


Na ślizgowych. A wg specjalistów Garretta

an oil restrictor is generally not needed for a journal-bearing turbocharger except for those applications with oil-pressure-induced seal leakage. Remember to address all other potential causes of leakage first (e.g., inadequate/improper oil drain out of the turbocharger, excessive crankcase pressure, turbocharger past its useful service life, etc.) and use a restrictor as a last resort.


Więc jeśli bierzesz z podkładki, gdzie jest mniejsze ciśnienie to jeśli już zakładasz restryktor nie zakładaj najwęższego. Dopiero jeśli się okaże, że po montażu turbiny przeciska olej przez uszczelniacze wtedy zamontujesz mniejszy jeśli nie masz jak sprawdzić ciśnienia. O ile w takim wypadku przyczyną puszczania oleju nie okażą się inne usterki turbinki.

Dalej, niby piszą, że przy sofcie mało kto podpina wodę, ale trzeba wtedy bardziej uważać na turbo, bo się łatwiej olej koksuje po wyłączeniu nagrzanej (bo jak jest woda to grawitacyjnie odprowadza ciepło lepiej, niż olej, pomijając szybsze zużycie łożyska). Gdyby miało być na tip top to pasuje podpiąć wodę, ja olewam przynajmniej narazie, w zamian kupiłem turbo timer.

Odmę odepnij od układu, kup filterek na pokrywę zaworów i z bani.

PS. Nie wiesz jaki ma gwint wejście smarowania w tej turbinie? Jeszcze nie byłem z tym zrobić ale pasuje wiedzieć, chociaż pewnie sobie pomierzą jak trzeba będzie. Wydaje mi się, że to jest M12x1,5 ale głowy nie dam za to bo dysponuję tylko linijką ew. suwmiarką za 5zł :)

PostNapisane: 2009-02-08, 01:53
przez atom1
kurcze nie wiedzialem ze to tyle zachodu moze byc z tym smarowaniem...ja tam w zyciu o tym nie myslalem i jakos wszystko latalo mi dobrze i nic sie nie wysralo:-)

PostNapisane: 2009-02-08, 02:05
przez pirul
no może akurat zdrową turbinę miałeś i nie zdążyła umrzeć albo ciśnienie było odpowiednie jak spod podkładki szedł wężyk, powinno się myśleć o tym nie mniej jak o bov'ach i turbo timerach bo odpowiednie smarowanie bardziej nam o suszarkę zadba niż te pozostałe gadżety :) później wszyscy piszą, że turbo padło 1000km po regeneracji i znowu kopci, a często sami sobie są winni.

PostNapisane: 2009-02-08, 09:20
przez AciD-EF
z podstawki!!!!
1 bezpieczniej
2 wygodniej
3 BEZPIECZNIEJ
;)

PostNapisane: 2009-02-09, 18:10
przez atom1
ze wygodniej to tak..

ale bezpieczniej?? niby czemu? dobre przedluzenie czujnika cisnienia oleju i tez hula przyzwoicie..kwestia czy ktos umie to zrobic samemu i ma zdolnosci bo dac wykonac to komus to faktycznie lepiej dac 90 zl za podkladke i miec gdzies

PostNapisane: 2009-02-09, 21:52
przez pirul
no dlatego, że z podkładki jest mniejsze ciśnienie i mniejsza średnica wyjścia niż spod czujnika, jak się chce mieć dłużej żywe uszczelniacze to lepiej z podkładki o ile bez restryktora, bo z nim to wszystko jedno skąd, byle był odpowiedni do danego ciśnienia wtedy

PostNapisane: 2009-02-09, 22:36
przez atom1
przeciez z czujnika robisz rurke i mozesz sobie dowolnie umodelowac jej srednice wewnatrz...

PostNapisane: 2009-02-10, 10:05
przez AciD-EF
podkladka pewniejsza dluzej szczelna jest.
ja przejechalem tydzien na smarowaniu z czujnika i bylo ok, po tygodniu jak mi zaczelo kapac to zostawilem auto na weekend w garage i czekalem na podstawke
A cisnienie bedzie zawsze za duze obojetnie czy dasz z podstawki czy z czujnika
Turbiny garetta nie lubia podobno wiekszego cisnienia niz 4,5 bara a na trasie jest okolo 6 sa specjalne zwezki do zmniejszenia cisnienia