Strona 1 z 6

ANI pompa wody, ANI termostat, ANI uszcz. pod głowicą...

PostNapisane: 2009-01-23, 16:52
przez Dawca44
Sprawa prezentuje się tak. Jechałem w poniedziałek z domu do Gliwic, przejechałem jakieś 65-70km, wszystko było ok, aż jakieś 200m od mieszkania temperatura zaczęła rosnąć... :nieok: Włączyłem ogrzewanie na max i dokulałem się pod mieszkanie(temp. nie doszła na max). Pierwsza myśl, termostat. Ale jak silnik się ostudził, zapaliłem go znowu i poczekałem aż się nagrzeje. Nagrzał się, złapałem za dolny wąż i wąż stawał się coraz cieplejszy (na początku był zimny). Więc myślę, termostat ok. Płyn w chłodnicy jest, jak się wtedy przegrzewał, to aż do zbiorniczka wywaliło. Pojeździłem po Gliwicach, wszystko było ok. więc pomyślałem, że może jakiś przypadek... Wyjechałem wczoraj do domu z Gliwic i... ujechałem ok 3km. I znowu temp. idzie w górę. Stanąłem, łapię za dolny wąż: LODOWATY. Czyli termostat jednak. No to auto scholowałem do domu, zamówiłem termostat, wymieniłem, wymieniłem płyn chłodniczy i jazda próbna. silnik się zagrzał i dup, znowu temp. idzie do góry... Jako że podejrzenie padło na uszczelkę pod głowicą, obświeciłem silnik, z zewnątrz suchy. Zmierzyłem kompresję na cylindrach, wynik: 13.5,13,13,13.5. Więc uszczelka chyba ok.

Moje pytanie, czy mogę mieć takie objawy bo nawaliła mi POMPA WODY?

Dodam, że rozrząd zmieniany ok 15 tys. temu, ale nie zmieniałem pompy wody, tylko sam pasek i napinacz. A 5 tys. km temu robiłem remont (panewki, pierścienie, uszczelniacze, uszczelka pod głowicą - głowica planowana - i inne uszczeleczki).

Pomóżcie proszę, bo już mam załamkę... :(

Pozdrawiam.

PS. Szukajki używałem, ale swojego problemu nie doczytałem...

PostNapisane: 2009-01-23, 16:56
przez h8r
Jak dla mnie to pompa wody, zobacz czy nie cieknie gdzieś wokół niej, u mnie ciekła, ale samochód się nie przegrzewał. Jesteś pewien, że nic Ci się nie przytkało?

PostNapisane: 2009-01-23, 17:05
przez Dawca44
No nie wiem. Chłodnica ma może z rok. Co mogło się przytkać? I jak to sprawdzić?

PostNapisane: 2009-01-23, 17:06
przez Piroman
Wygląda na to, że rotor umocowany na osi pompy wody nie obraca się - więc nie przepędza płynu - bo jest ułamany albo obluzowany, innymi słowy pompa poszła w diabły chociaż nie cieknie (bo to inny przypadek).

[ Dodano: 2009-01-23, 16:09 ]
PS. alfa 33 nauczyła mnie, że takie nieszczęścia chodza po pompach

PostNapisane: 2009-01-23, 17:13
przez h8r
Skoro masz dosyć nową chłodnice to raczej nic, jak pisze Piroman, to pewnie pompa.

PostNapisane: 2009-01-23, 18:41
przez Dawca44
No i wykręciłem pompę, wszystko wygląda ok. Łopatki całe, wirnik siedzi na ośce, nie ma szans, pompa jest ok. Pomysłów już nie mam. poradźcie coś proszę! Pozdrawiam!

PostNapisane: 2009-01-23, 19:04
przez kaczorzgr
probowaleś go odpowietrzyć?

PostNapisane: 2009-01-23, 19:08
przez ender2501
a sprawdzałeś ten nowy termostat we wrzątku?
bo ja raz miałem taki przypadek że nowy kupiony w sklepie nie działał.

PostNapisane: 2009-01-23, 19:15
przez Dawca44
Odpowietrzony jest na pewno dobrze.

Co do sprawdzenia we wrzątku. Sprawdzę teraz stary termostat. Jak stary się otworzy, to znaczy, że był dobry i to nie jego wina, jak się nie otworzy to jutro wykręcę nowy i też sprawdzę.

Jeszcze jakieś pomysły?

PostNapisane: 2009-01-23, 19:16
przez Kaspol
jak nie uszczelka pod glowica to masz glowice jebniet.a . u kumpla ostatnio zmienilismy uszczelke bo sie gotowal i nic to nie dalo. dopiero jak zmienil glowice na nowa to bylo ok.

PostNapisane: 2009-01-23, 19:24
przez chesmar
a ja powiem tak, mialem kiedys cos takiego w mojej ze pojezdzilem chwile i nagle temperatura szla na maxa i po jakiejs chwili wracalo do normalnego stanu, termostat dzialal, pompa rowniez, chlodnica tez,nie przegrzewal sie, problemem okazala sie masa silnika, ktora powodowala ze w momencie gdy wlaczal sie wentylator wzkazowka szla do gory :rotfl: zycze zeby sie na tym skonczylo

PostNapisane: 2009-01-23, 20:44
przez saron22
w jaki sposob po zmierzeniu cisnienia wywnioskowales ze uszczelka glowicy jest dobra?? :rotfl2:

PostNapisane: 2009-01-23, 20:45
przez Dawca44
co znaczy jebnieta głowica? To olej nie mieszał by się z płynem, kompresja nie była by zwalona?

Sprawdziłem stary termostat. Działa.

Jestem załamany i nie mam już pomysłów :cry:

[ Dodano: 2009-01-23, 18:26 ]
chesmar napisał(a):a ja powiem tak, mialem kiedys cos takiego w mojej ze pojezdzilem chwile i nagle temperatura szla na maxa i po jakiejs chwili wracalo do normalnego stanu, termostat dzialal, pompa rowniez, chlodnica tez,nie przegrzewal sie, problemem okazala sie masa silnika, ktora powodowala ze w momencie gdy wlaczal sie wentylator wzkazowka szla do gory :rotfl: zycze zeby sie na tym skonczylo


Wątpię, bo wtedy dolny wąż byłby ciepły normalnie...

Co do GŁOWICY. Dziadek mi teraz opowiedział przypadek toyoty jakiejś starej, w której działo się to samo, wymienił uszczelkę pod głowicą, nic to nie dało, zdjął głowicę jeszcze raz i dokładnie obejrzał. Okazało się, że były małe pęknięcia na niej...

W moim przypadku to dosyć możliwe, bo przy remoncie trzeba było zebrać dużo z głowicy, bo była krzywa...

Ale z drugiej strony, czy wtedy, tak jak mówię, kompresja była by ok, a i olej i płyn chłodniczy były by czyste?

Załamka :(

[ Dodano: 2009-01-23, 19:48 ]
w jaki sposob po zmierzeniu cisnienia wywnioskowales ze uszczelka glowicy jest dobra?? :rotfl2:


Jest dobra między cylindrami, bo jak by w tych miejscach strzeliła to by kompresja z jednego do drugiego spinkalała, przynajmniej tak mi się wydaje. A olej z płynem też się nie miesza... Wycieków żadnych też nie ma...

PostNapisane: 2009-01-23, 20:52
przez Kaspol
na poczatku myslelismy z kumplem ze uszczelka pod glowica bo auto sie gotowalo i wypierdala.lo plyn, termostat byl nowy, wentylator sie wlaczal. zmienilismy uszczelke i dalej byl problem.po zmianie glowicy wszystko wrocilo do normy.olej i plyn sie razem nie mieszaly, doslownie poza gotowaniem nic silnikowi niedolegalo, a wiec sprawdz glowice

PostNapisane: 2009-01-23, 21:03
przez Dawca44
super. czyli jutro ściągam głowicę. Dzisiaj mi się już nie chce. KUR**, kupić głowicę, znowu planowanie, uszczelniacze składanie :cry:

ALE CZEMU DO CHOLERY DOLNY WĄŻ JEST ZIMNY? LODOWATY! Przecież obieg by musiał być chyba, chociaż częściowy, no nie?

[ Dodano: 2009-01-23, 20:45 ]
Oto co napisał mi mechanik, który robił mi remont:

"Powiem ci ze nie spotkalem sie jeszcze zeby przez glowice Dolny waz był zimny owszem przy nieszczelnosci glowicy temperatura moze skakac ale z rególy wiaze sie to z tym ze weze robia sie twarde od cisnienia i uklad sie zapowietrza"