Strona 1 z 1

Silnik zalany wodą

PostNapisane: 2008-12-21, 11:20
przez Przemo-X
Witam, miałem wczoraj nieprzyjemne zdarzenie z którego naszczęscie cudem ocalałem. Problem natomiast jest taki że silnik d16z6 został zatopiony z resztą samochodu na jakieś 3 godziny. Z tego co zauważyłem to wypadł akumulator i stożek i sądze że reszta jest ok (choć watpie) czy da sie taki silnik uratowac ? co mam zrobić zeby ten silnik jeszcze jeździł ? Musze niestety liczyc na samego siebie... więc pomózcie

PostNapisane: 2008-12-21, 11:32
przez bont
całkowicie po brzegi zatopiony? :szok: do jeziora wpadłeś? Jeśli całkowicie to chyba nie zostaje nic innego jak rozebrać go całkowicie na części i wszystko wyczyścić i wysuszyć, i to jak najszybciej zanim zardzewieje cokolwiek

PostNapisane: 2008-12-21, 12:57
przez mrozek201
wymien szybko olej w skrzyni i w silniku podsusz kable suszarka zeby woda odparowala, to takie moje rady, zdejmij pokrywe zaworowa i zobacz czy woda nie stoi jeszcze tam ;) polóż cegłowke na pedal gazu i suszarka do przepustnicy tam dawaj zeby z kolektora woda wyparowala ;)
A co sie stalo powodz??? czy taka kałuza gleboka?? :szok:

PostNapisane: 2008-12-21, 13:03
przez wrobellos
jesli bylo 3h wodowanie to rozbieraj wszystko co tylko sie da bo inaczej bedzie gnilo wszystko jak w po powodziowym wciagnij auto do cieplego garazu i susz :ok:

PostNapisane: 2008-12-21, 13:07
przez badam
zalezy czy zassalo wode i pogielo korby czy tylko stal pod woda...

PostNapisane: 2008-12-21, 13:12
przez Przemo-X
Rozbiłem sie samochodem i furgałem do stawu. Do teraz dreszcze mnie przechodzą jak pomysle o tym. A pytam bo z auta został jedynie silnik który może da sie uratować bo słyszałem że jak auto wpadło na chodzie do wody (czego nie wiem) i jak zassało wody to w środku może być młyn :/

PostNapisane: 2008-12-21, 13:28
przez pirul
zlej oliwę szybciutko to zobaczysz czy w korbach była woda czy nie, zdejmij pokrywę zaworów, powykręcaj świece i zajrzyj do cylindrów z jakąś latareczką, zobaczysz co tam się w środku działo, jak była woda to na pewno szybko nie odparowała i będą jakieś krople na denkach tłoków, zdejmij dolot i popatrz w przepustnicę czy nie pociągnęła jakiegoś syfu z piaskiem czy coś, inaczej bez zdejmowania głowicy się niczego nie dowiesz, a próbując go odpalić na farta możesz mu tylko zaszkodzić, swoją drogą współczuję takiego wypadku, to chyba najgorsze co mi się przyśniło wpaść autem do jeziora :szok:

PostNapisane: 2008-12-21, 13:39
przez TYPE-R
Jak wpadłeś na chodzie i filtr powietrza znalazł się pod wodą to chyba znasz odpowiedź na swoje pytanie.

Ps. Szczeście w nieszczęściu, że to SOHC a nie DOHC.

PostNapisane: 2008-12-21, 13:55
przez kruku85
pewnie w momencie uderzenia zgasl ci silnik(no bo przeciez na luzie nei jechales) wiec powinno byc wszystko ok

PostNapisane: 2008-12-21, 20:12
przez Przemo-X
Dzieki wszystkim za porady co robić, jutro sie chyba zabiore.

Ps. moim zdaniem szczęście, że tylko samochód "zmarł"

PostNapisane: 2008-12-21, 20:25
przez Arv
Przemo-X napisał(a):Ps. moim zdaniem szczęście, że tylko samochód "zmarł"


święta racja. Różnie to bywa ze stawami, pamiętam chyba w zeszłym roku szukali przez parę dni auta policyjnego z dwoma osobami które nie dojechało z punktu A do B i dopiero ktoś przypadkiem zobaczył przy drodze sam dach w jeziorze. Wypadli z drogi i się potopili, głośna sprawa była. Tak że klep się po dupie że cały jesteś!!