Strona 1 z 1

duszacy sie silnik

PostNapisane: 2008-11-12, 16:50
przez jork
hej
przy przyspieszaniu silnik zaczyna sie dusic.
wciskam pedal w podloge i czuje skoki jakby sie dlawil. wczesniej tak mialem ale tylko w zimie zanim silnik sie nie rozgrzal
pomijam szarpanie z wywalonych przegubow.

co to moze byc?
- filtr paliwa
- zaplon
- moze to wina dziur w dolnej czesci kolektora

od czego zaczynac wymiany?

ps. uzywalem juz funkcji "szukaj" bez skutku ;)

PostNapisane: 2008-11-12, 17:00
przez kaczorzgr
raczej albo ma za mało paliwa albo z dużo.stawiałbym na filtr paliwa albo coś z pompą

PostNapisane: 2008-11-12, 17:02
przez czingis
może wtryski zalewają, a nie wtryskują...

PostNapisane: 2008-11-12, 17:40
przez wrobellos
a moze kabelki zawilzaly albo przebicie?na wszystkich tlokach chodzi?

PostNapisane: 2008-11-12, 17:47
przez jork
wrobellos napisał(a):a moze kabelki zawilzaly albo przebicie?na wszystkich tlokach chodzi?


wydaje mi sie ze gdyby nie chodzil tlok jeden to spadek mocy bylby staly i nie byloby szarpania
tez chodzi o to ze przy np "muskaniu" gazu nie ma czegos takiego.

moge jeszcze powiedziec ze na luzie jak stoje ladnie wchodzi na obroty i nie ma zadnego dlawienia.

PostNapisane: 2008-11-12, 21:53
przez atom1
no to tak wlasnie wyglada..jakby paliwa braklo, przy powolnym dodawaniu jakos plynie przy wciskaniu do konca jest za malo i kicha.. moze byc pompa paliwa, ale na poczatek filtr paliwa wymien,

jezeli dalej bedzie zle trzeba szukac w pradzie kopulka swiece kable..warto od razu wysuszyc i zabezpieczyc styki

PostNapisane: 2008-11-14, 14:56
przez jork
na poczatek wymienilem swiece (i tak mi sie komplet w garazu walal), problem pozostal, chociaz nastepnego dnia jakby zelzal i szarpanie odbywa sie w wiekszych odstepach.

dzis zabralem sie za rozkrecanie kopulki, wygladalo to tak:

ObrazekObrazek

przedrapalem troche wystajacy metalowy element papierem sciernym.

na pokrywie kopulki sa 4 preciki na ktore element na pierwszym planie zdjecia (nie wiem jak sie nazywa) przerzuca napiecie do kabli, na nich bylo troche wegla ktory zdrapalem

ostatecznie:
-kable wysokiego napiecia kopia w nieostrozne lapy :P
-w pracy silnika zadnych zauwazalnych zmian

chyba jednak trzeba bedzie kupic nowy filtr

PostNapisane: 2008-11-14, 15:12
przez dymek1988
kable wymien i juz

PostNapisane: 2008-11-14, 15:46
przez przem
ja miałem tak samo u siebie... wymiana kabli nie pomogła bo były dobre co sie później okazało... zalej paliwo z innej stacji i zmien filtr paliwa... powinno pomoc ;)

PostNapisane: 2008-11-14, 18:06
przez jork
teraz wybralem sie na dluzsza przejazdzke i musze przyznac ze przeczyszczenie kopulki pomoglo.

pojezdze pare dni jeszcze zobaczymy czy stan sie utrzyma.
dzieki za rady chlopaki :)

edit: jednak nadal to samo sprobuje z filtrem

[ Dodano: 2008-11-17, 19:08 ]
a dzis stanalem i juz nie moge odpalic, okazuje sie ze wacha idzie ale nie ma iskry na swiecach...

aparat zaplonowy albo kable