Strona 1 z 2
dziwne zachowanie silnika b16a2

Napisane:
2008-10-10, 21:42
przez kulek34
WITAM pisze w imieniu kolegi mamy problem z del sol 1.6 vti auto zapala chodzi i nagle gasnie raz po chwili raz po 5 minutach,ale to nie wszysko gdy zgasnie i tu szok w chwili gdy zalon jest przekrecony wskazowka obrotow potrafi podskakiwac np 1500 obrotow!!!!!!!przypominam auto jest zgaszone a wsazowka potrafi drgac przez kilka sekundek.czy ktos mial cos takiego bo powiem osobiscie ze jestemw szoku i nie mam zupelnie pomyslu.domyslam sie co moze byc tego problemem i dziwnego zachowania obrotomierza i gasniecia samochodu na zimnym lub goracym silniku ale nie chce naprowadzac nikogo a ni sugerowac odpowiedzi wiec jesli ktos potraFI POMOC MA KRATE PIWA


Napisane:
2008-10-10, 21:49
przez Kaspol
bledy na kompie sa jakies?moze krokowy juz odmawia posluszenstwa lub pompa paliwa, filtr paliwa sie przytyka...opisz dokladniej co juz sprawdzaliscie

Napisane:
2008-10-10, 21:54
przez pirul
ja bym sprawdził cewkę zapłonową i wszystkie połączenia masowe. no i podstawa błędy z kompa, najprawdopodobniej nr15 w takiej sytuacji

Napisane:
2008-10-10, 21:59
przez kulek34
PANOWIE ale na wylaczonym silniku ale przy przekreconym zaplonie wsazowka obrotomierza podskakuje w gore na kilka sekundek to jest dziwne!!!!

Napisane:
2008-10-10, 22:00
przez pirul
błędy sprawdziłeś? nie ma nic na kompie? jeśli nie to wyczyśćcie jeszcze aparat zapłonowy i powinno pomóc, zaśniedziały połączenia i świruje obrotomierz + gaśnie samochód bo nie ma prądu

Napisane:
2008-10-10, 22:29
przez kulek34
samochod gasnie raptownie.ale swiatla nie przygasaja a powiedz jeszcze jak w solce sprawdzic bledy wiem ze kompek jest zboku miejsca pasazera ale nie widze tam didy tak jak jest to w ed9 czy ee8.prosze o podopowiedz aby wyczyscic aparat zaplonowy rozumiem wypic styki i przeczyscic papierem ,te styki pod kopulka

Napisane:
2008-10-10, 22:35
przez pirul
a czemu mają światła przygasać jak aparat zapłonowy nawala? nie ma prądu w aparacie bo przewody zaśniedziały i nie przewodzą więc nie ma iskry - w tym sensie nie ma prądu, rozbierzcie aparat bo to raczej na pewno jego wina (moduł, cewka jak wcześniej pisałem) trzeba to wszystko przejrzeć i poczyścić i będzie śmigać jak nowa
co do błędów -
forum/portal.php?show=43

Napisane:
2008-10-10, 22:38
przez kulek34
dzis zdjelismy kopulke z aparatu i widze ze sa tam chamskie luty widac ze ktos tam grzebal,rozumiem ze wyczyscic te styki ktore sa widoczne po zdjeciu kopulki???

Napisane:
2008-10-10, 22:48
przez luxu$
Ok... oprocz tego co napisal Kulek, wystepuja jeszcze nast objawy:
1. przy wiekszych predkosciach potrafi mi przerywac
2. Po tym jak zgasnie kreci rozuosznik, ale nie chce odpalic (trzeba chwile odczekac)
Czy to rownież objawy aparatu zapłonowego?
Dodam ze gdy nie ma tych objawow pali bez zarzutow.
Osobiście powiem, ze bardziej się skłanialiśmy do sondy lambda, ale bron Boże nie chce sugerować... Raczej suzkamy porady ktora cos pomoze.

Napisane:
2008-10-10, 22:49
przez pirul
kulek34 napisał(a):dzis zdjelismy kopulke z aparatu i widze ze sa tam chamskie luty widac ze ktos tam grzebal,rozumiem ze wyczyscic te styki ktore sa widoczne po zdjeciu kopulki???
tak jest, styki modułu, wszystko co na wsuwkach, tylko patrz jak rozkręcasz żebyś źle nie poskładał, jak już coś było lutowane to popatrz czy nie pękło albo czy nie ma zimnego lutu, jak coś to popraw luty gdzie trzeba.
Wg mnie wszystko co piszecie podchodzi pod aparat no ale niech się ktoś jeszcze wypowie żeby nie było, że wkręcam niepotrzebnie, zresztą nieraz już na forum było o tego typu problemach i zawsze się kończyło na aparacie zwłaszcza, że świruje obrotomierz, który sygnał pobiera z cewki aparatu

Napisane:
2008-10-10, 23:02
przez luxu$
No wlasnie troche posledzilem forum i znalazlem pewien post:
u mnie wyskakiwala 15 w momencie gdy nie chcial odpalac.
przekaznik pompy tykal jak nalezy
rozrusznik krecil tez normalnie.
jak juz zalapal to pochodzil z 3 sek i gasl ponownie.
zdarzalo sie tak raz na 10 moze... moze na 20 ale i tak denerwowalo bo mozna bylo chechlac 20 min i nic.po czym isc do domu na herbatke, wrocic i odpalal jakby nic sie nie dzialo.
w tym samym czasie wystepowaly takie objawy z obrotomierzem
http://www.youtube.com/watch?v=bOmqHosSU_U
w calym zakresie przy "nierozgrzanym" silniku, a po powiedzmy 30 min jazdy tylko powyzej 6tys.
zdjalem kopulke przeczyscilem styki, palec, odpialem kazdy kabelek jaki bylem w stanie w aparacie, przeczyscilem i zgialem mocniej by "ciasniej" wchodzil.
od 1,5 miesiaca 15 nie wyskoczyla a obrotomierz jest grzeczny...
Wszystko dokladnie sie zgadza, takze jutro od rana zabieramy sie za aparat

jak nie pomoze to bedziemy dalej smucic pewnie


Napisane:
2008-10-10, 23:27
przez kulek34
a pisza jeszcze cos u czujniku halla

Napisane:
2008-10-11, 00:27
przez pirul
z tego co mi wiadomo to w hondzie jest to nazywane czujnikiem gmb i tez jest on w aparacie zapłonowym (czujnik położenia wału) więc cały czas macie z aparatem coś nie tak, a przyczyną może być każdy z wymienionych już podzespołów albo zaśniedziałe styki dlatego sprawdźcie kompa, jeśli to czujnik gmb będzie błąd nr 4, najlepiej jakbyście podmienili aparat od kogoś i wtedy zobaczyli co się dzieje z autkiem

Napisane:
2008-10-11, 10:23
przez Ptasior
Ja też miałem podobne objawy, opisałem w temacie:
forum/viewtopic.php?t=27653
Próbowałem różnych sztuczek ale nic nie poskutkowało. W końcu kupiłem drugi aparat i problemy zniknęły. Teraz mam dwa i jak znajdę trochę więcej wolnego czasu to będę dochodził co się zepsuło w tym pierwszym. Na razie podejrzenie jest takie, że z powodu źle dobranej cewki (miałem tą z ED9) szlag trafił moduł...
PS. Nie czujnik gmb tylko GMP (lub z ang. TDC) - Górne Martwe Położenie (tłoka w cylindrze). Jest to jeden z trzech czujników znajdujących się w aparacie zapłonowym.
1. przy wiekszych predkosciach potrafi mi przerywac
2. Po tym jak zgasnie kreci rozuosznik, ale nie chce odpalic (trzeba chwile odczekac)
Też miałem takie objawy.

Napisane:
2008-10-11, 10:34
przez pirul
Literówka, dzięki

ale i tak chodziło mi o czujnik położenia wału