strzelilo, szarpnelo i gasnie
witam, dzis podczas jazdy zdarzyla sie dziwna sprawa. stalem na swiatlach , zielone ruszam nagle cos strzelilo z pod machy, reksik szarpnal i od tamtej pory nie bylo wolnych obrotow. mianowicie jadac w trasie puszcalem gaz i gasl silnik. zrobilem w trasie 50km i caly czas to samo.pozniej moje miasto pare razy zgasl.zostawilem furke pod domem zjadlem obiadek
i w samochod.chwile pojezdzilem i z poczatku gasl.pozniej mu wszystko przeszlo.what the fuck?? niedawno przelutowywany przekaznik, czyszczony aparat. dodam ze przez ostatni czas jakies 3 miechy pare razy sie zdarzylo ze zgasl w ten sposob. ktos podpowie co go boli??
i w samochod.chwile pojezdzilem i z poczatku gasl.pozniej mu wszystko przeszlo.what the fuck?? niedawno przelutowywany przekaznik, czyszczony aparat. dodam ze przez ostatni czas jakies 3 miechy pare razy sie zdarzylo ze zgasl w ten sposob. ktos podpowie co go boli??
szukac nowego czy czyscic gruntownie ten co mam?