Strona 1 z 1

docieranie silnika

PostNapisane: 2008-03-31, 20:24
przez kobi
wkoncy po prawi 1,5 miesiaca oczekiwania od mechanika wrocila do mnie moja ukochana hania, robilem remont silnika, praktycznie wszystko zosalo wymienione oprocz tlokow, zaplacilem 3300zl za zrobienie. a wystarczylo tylko wymienic uszczelke i splanowac glowice :rotfl:

i tu pytanie ile kilometrow mam zrobic zeby dotrzec silnik, oczywiscie na wolnych obrotach?? mechanik mi mowil ze 1000km wystarczy, ale wole sie tu zapytac ;)

PostNapisane: 2008-03-31, 20:36
przez synek
mi w simsonie mowili chyba mniej 8)

PostNapisane: 2008-03-31, 20:45
przez rapid
http://pl.youtube.com/watch?v=UvpT-2mcFoM

Odnośnie silnika po remoncie. Pomijam hamownię, bo większośćz nas nie ma jej do dyspozycji. Docieramy go na ulicy. Tuż po remoncie zalewamy silnik dobrym olejem mineralnym. Pierwsze 30-40km są kluczowe. Po tym dystansie w oleju pływa mnóstwo opiłków metalu powstałych w skutek docierania się elementów. Wówczas też pierścienie muszą się ułożyć. Musimy im to umożliwić wytwarzając odpowiednie ciśnienie w cylindrze...czyli dając ostro w palnik. Ale uwaga - nie oznacza to, że piłujemy samochód do czerwonego. Bardzo ważne jest, żeby nie przegrzać i nie przeciążyć silnika! Co w takim razie robimy? Robimy tak:

1) Zalewamy mineralnym olejem.
2) Uruchamiamy silnik i rozgrzewamy go kompletnie. Jedziemy na przejażdżkę 15 minut podczas której kręcimy silnik do średnich obrotów na dwójce i trójce. Mocno otwieramy przepustnice, jednak unikamy przeciążenia silnika (gdy mamy na trójce 1000rpm nie wciskamy gazu w podłogę - to chyba oczywiste).
4) Zatrzymujemy się - pozwalamy silnikowi ochłonąć. Wyłączamy, silnik stygnie kompletnie.
6) Uruchamiamy zimny silnik, rozgrzewamy całkowicie, ruszamy na drugą przejażdżkę. Znów 15 minut. Dajemy więcej czadu na dwójce i trójce. Znów mocno otwieramy przepustnicę, dochodzimy do wyższych obrotów. Zatrzymujemy się, pozwalamy ochłonąć. Wyłączamy, silnik stygnie.
7) Uruchamiamy, rozgrzewamy, jedziemy na 15 minut. Tym razem Dajemy pełen ogień. Na jedynce, dwójce, trójce pełne otwarcie przepustnicy, kręcimy do czerwonego pola. Zatrzymujemy się, pozwalamy silnikowi ochłonąć, spuszczamy olej. Zmieniamy filtr, zalewamy znów dobrym mineralnym olejem.
Przez najbliższe kilkaset kilometrów jeździmy na oleju mineralnym, po czym przy powiedzmy 1000km zmieniamy olej i filtr i zalewamy taki olej, na jakim chcemy jeździć docelowo. Ten dystans można trochę wydłużyć lub skrócić. Można też częściej wymieniać olej (np. 30km, 700km, 1500km...)

Teraz sprawy bardzo ważne:
- nie wolno docierania przeprowadzać w miejscu, gdzie grozi nam utknięcie w korku,
- silnik musi być koniecznie całkowicie rozgrzany
- po każdej przejażdżce pozwalamy silnikowi całkowicie wystygnąć
- po każdym mocnym przyspieszaniu hamujemy silnikiem (np. drugi bieg do 5000rpm, trzeci do 5000rpm i puszczamy gaz - schodzimy do 2000 rpm, dwójka i znów)
- unikamy jazdy autostradowej, małe obciążenie zaszkodzi prawidłowemu dotarciu pierścieni
- pierwsza zmiana oleju (po trzech przejażdżkach) powinna nastąpić po około 30-40 kilometrach
- druga około 1000km później

Chodzi o to, żeby silnik na ciepło otrzymywał krótkie dawki ostrego przyspieszania, ale pod średnim obciążeniem. Oznacza to, że NIE wciskamy gazu w podłogę przy niskich obrotach na wysokim biegu. Wtedy silnik dostaje po dupsku. Gazu dajemy dużo, gdy jesteśmy na niskim biegu i to też najlepiej nie od 900rpm, tylko jakoś około 2000. Krótkie, mocne przyspieszenie, po czym hamujemy silnikiem i robimy kolejny przejazd. Nie musimy rozpędzać się do niebotycznych prędkości. Wystarczy trochę sekwencji przyspieszania-hamowania silnikiem. Poza tym docieranie najlepiej wykonywać w warunkach mniej uczęszczanych dróg, gdzie spokojnie można poprzyspieszać, pozwalniać...w mieście to będzie trudne. Taki sposób docierania spowoduje dobre ułożenie pierścieni, dotarcie ich, mniejszą konsumcję oleju i lepszą kompresję. W efekcie wyższą moc, niż przy docieraniu wg. zaleceń producenta.

Reasumując. Po remoncie minerał. Docieramy przez 30-35km. Zmiana oleju i filtra i znów minerał. Teraz kilkaset km jazdy modulowanej przyspieszamy-zwalniamy. Po tych kikuset km zmiana na olej docelowy i już normalnie jeździmy.

Podczas docierania silnika pierwsze uruchomienie robimy tylko w celu rozgrzania silnika. Pierwsza jazda dopiero za drugim uruchomieniem silnika. Pomiędzy jednym i drugim pozwalamy silnikowy ostygnąć całkowicie. Jest to potrzebne temu, żeby pierwsze największe nierówności dotarły się w spokoju. Przy pierwszym uruchomieniu silnika przez tarcie i dopasowywanie się elementów ich temperatura będzie wyższa od normalnej.*



*źródło: hondatech.pl

PostNapisane: 2008-03-31, 21:08
przez Pirat
wg mnie i wg tego jak ja docierałem silnik i Majlo też.
piewrsze 150km na minerale tak do 3500RPM-ów
zlewka minerała, wymiana filtra
150km na full syntetyku tak do 5000RPM-ów
po tym okresie i przebiegu łynynynynyny

ot tyle

ja tak robiłem silnik nie bierze oleju a mnie remont + kucie wyszło grubo powyżej 10k
Majlo tak docierał nie łyka oila

nie widze potrzeby jeździć 3000km na docieranie bo to nic nie daje
silnik na dobrą sprawe dociera sie przez pierwsze 2-3min pracy

:)

PostNapisane: 2008-03-31, 21:16
przez M!R@S
nie zchodzi się z mineralnego na syntetyk... jak masz wszystko dobre to lej pełen syntetyk ewentualnie pół. Docieranie to około 2tys w zupełności wystarczy

docieranie ma znaczenie... nie można odrazu mu w Piz@3e dawać bo się zajedzie hondzinka... pomyśl teraz. Wszystkie śruby są skręcane na nowo, glowica była ściągana, wał i wszystko inne też, to prostą sprawą jest to że musi się to wszystko dobrze spasować.

Dlaczego przeważnie do około 500km bierze więcej oleju ???? bo się wszystko układa. Nie polecam szarpać auta bo szkoda, kolega remontował prelude i... znowu remontuje.

PostNapisane: 2008-03-31, 21:21
przez gruby126p1
ten tekst wklejony przez rapida to dla mnie troszke szok no ale kazdy ma swoje sposoby, ja moi znajomi itd robimy pierwsze 100 km do 3 tys rpm i zalewamy nowy olej i potem od 500 do 1000 km po miescie do 3,5 - 4 tys rpm i silniczki chodza az milo

PostNapisane: 2008-04-01, 10:30
przez LukeXE
M!R@S napisał(a):nie zchodzi się z mineralnego na syntetyk... jak masz wszystko dobre to lej pełen syntetyk ewentualnie pół. Docieranie to około 2tys w zupełności wystarczy

.


Mineralnego przy docieraniu używa się ponieważ jest gęstszy i dość znacznie przyśpiesza proces docierania (pewnie dlatego że ma dużo słabszy film olejowy i elementy sie docierają).

PostNapisane: 2008-04-01, 22:24
przez rafisz
LukeXE, dokladnie tak jak piszesz(chodzi mi o ten film olejowy), na pierwsze kilometry nie ma nic lepszego jak mineral, pozniej oczywiscie trzeba przejsc na cos lepszego

PostNapisane: 2008-07-05, 01:22
przez Remorant
eh temat juz troche stary ale musze go troche odswiezyc :)

Dzis odebrałem hondzine po 5 tygodniowym pobycie u mechanika (tyle czasu bo bylo pare problemow).

Wymienione zostały pierścienie na RIK, wał nominalny (poniewaz poprzedni byl porysowany), korbowód, panewki, komplet uszczelek, rozrząd.
Silnik zalany został Castrolem mineralnym.
Przejechałem okolo 70km kręcąc do max 3t rpm, i teraz pytanie.

Mechanik powiedział że mam wrócić gdy przejade okolo 500km w celu zmiany oleju a jak patrze na wasze komentarze to dystans ten jest znacznie krótszy bo okolo 150km.
Nie wiem jak lepiej zrobić, bo boje sie że olej moze sie za bardzo zabrudzić po tych 500km
No i mam male wrażenie że po remoncie samochód pomimo tego że pracuje równo wydaje sie trochę zamulony. Oczywiście nie wkręcałem go na wysokie obroty ale juz nawet do tych 3 rpm czuje ze to nie calkiem to ale moze mi sie tylko wydawać. Ktoś miał podobnie? moze sprawdzić ciśnienie w cylindrach czy trzyma kompresje, sam nie wiem :szok:

PostNapisane: 2008-07-05, 10:29
przez TJ
Na pierwszych kilkuset kilometrach nie sprawdzaj czy jest zamulony! Owszem, przy docieraniu trzeba ostrożnie z wysokimi obrotami, ale jeszcze ważniejsze, żeby nie butować na niskich obrotach! Stopniowo można wchodzić na trochę wyżej niż te 3000, ale z małym gazem! Więc nie mów o zamuleniu (które oczywiście jest faktem nim się dotrze), bo nie powinieneś wciskać aż tyle gazu by zauważyć że słabiej idzie!

PostNapisane: 2008-07-05, 13:35
przez Remorant
tak wiem żeby go nie mulić, prawie nie uzywam 5 biegu gdy sie po miescie przemieszczam, kiedy troche zwalniam wole zredukowac niz toczyc sie na wysokim biegu i niskich obrotach.
Jeśli to normalne że silnik w trakcie docierania jest znacznie slabszy niz po to mnie uspokoiłeś :)

PostNapisane: 2008-07-05, 14:33
przez TJ
Silnik w trakcie docierania ma prawo mieć większe opory własne, a na pokonywanie oporów tracona jest pewna moc. Nawet gęstszy olej mineralny używany do docierania oznacza nieco większe opory.

PostNapisane: 2010-04-14, 13:03
przez Racuch
odgrzewam kotleta, jaką oliwe wybrać na pierwsze km (i ile tych km na nim zrobić ;) ) do ilu kręcić ? i na co potem przejść? za pomoc wielkie dzięki :poklony:

PostNapisane: 2010-04-14, 13:25
przez Krychu
przeciez wyzej masz wszystko opisane, jako ciekawostke dodam link do oleju stworzonego do docierania.
http://www.millersoils.pl/shop/millers- ... -p-33.html
moze nie jest to u nas znana marka, ale ponoc dobre oliwy robia

PostNapisane: 2010-04-14, 13:42
przez Racuch
jakąś marke oliwy polecacie?