Strona 1 z 2

lukasz0812

PostNapisane: 2013-02-21, 01:23
przez pangałuszka
No cóż, otwieram nowy temat związany z nieuczciwymi ludźmi sprzedającymi części do naszych Hond na portalach aukcyjnych oraz na forum. Może ja zacznę od nieudanego zakupu na forum. Ogólnie jest mi bardzo przykro. Skusiłem się na zakup od forumowicza, bo myślałem, że będzie to bezpieczniejszy i bardziej uczciwy zakup niż na Allegro, ale jednak się myliłem. Zdecydowałem się kupić czarną maskę do Del Sol'a od użytkownika lukasz0812. Wysłał zdjęcia, wszystko wyglądało w porządku, ale wiadomo zdjęcia wszystkiego nie odkrywają, dlatego dla własnej pewności dopytałem się, czy maska nie jest szpachlowana, nie ma wgnieceń, załamań i odprysków. Kolega zapewnił mnie, że maska jest super i do założenia, nic nie trzeba przy niej robić. Cena ustalona 500zł + wysyłka, a więc jak na maskę, przy której nic nie muszę robić, cena w porządku. Kupiłem, maska przyszła... Otworzyłem ją u Vincenta na warsztacie i się podłamałem. Im dalej wychodziła z opakowania (bardzo ładnie zapakowana przyznam ;) ) tym było gorzej. Narożnik maski już był uszkodzony, czego kadr zdjęcia nie złapał. Nie było to uszkodzenie podczas transportu przez firmę kurierską, ponieważ w ani na opakowaniu nie było żadnych śladów uszkodzeń. Poza tym mnóstwo załamań, spękań szpachli, zapadniętej szpachli pod niechlujnie rozłożonych lakierem, dużo wgnieceń. Naprawdę nie wyglądało to dobrze, bo praktycznie cała maska była już szpachlowana. Zadzwoniłem od razu do kolegi z forum. Rozmawiałem z nim ja, rozmawiał Vincent. lukasz0812 ustalił ze mną, że w ramach wyrównania ceny za zły stan maski dośle mi jeszcze parę drobiazgów z rozbiórki swojej Solki pokrywając koszty przesyłki. Oczywiście się zgodziłem, nie chciałem robić syfu itd. , bo pomyślałem "Po co?" skoro kolega się zreflektował. I tak mijają 3 tygodnie i jeszcze nic nie otrzymałem. Przez pierwszy tydzień odpowiadał na moje sms'y i odbierał telefon zapewniając, że wyśle. Po pierwszym tygodniu kontakt zupełnie się urwał, nie odbierał, nie odpisywał, co robił speclajnie, bo jak zadzwoniłem z innego numeru po paru godzinach, to odebrał po pierwszym sygnale i zmieszany odpowiedział, że wysłał. Dziwnie, że paczka polecona idzie w poczcie polskiej 6 dni. Jestem naprawdę mocno zdenerwowany sytuacją, ponieważ czuję się strasznie oszukany, tym bardziej, że zrobił to forumowicz. I dlatego też zdecydowałem się napisać. Liczę, że lukasz0812 wypowie się w tym temacie, bo na moje próby kontaktu nie odpowiada.

Tu jest zdjęcie po wydarciu jednej ze spękanych powierzchni, czyli mnóstwo plastiku pod lakierem, a podobno w ogóle nie była szpachlowana:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

A tutaj, w całej swojej okazałości po części robót, jak widać na zdjęciu praktycznie całą maskę trzeba było zdzierać i szpachlować - w takim był stanie maska, która miała być do założenia:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

PostNapisane: 2013-02-21, 01:50
przez Berbo
Przecież to powinno być w feedback.... zobaczymy czy kolega coś sie wypowie czy nie :dupa:

PostNapisane: 2013-02-21, 02:01
przez Vincent
Berbo napisał(a):Przecież to powinno być w feedback

Jeszcze nie,takiego syfa nie trafilem co najmniej od 10 lat.Do bańkowania i szpachlowania.Pangałuszka dogadał się i wyszło :dupa: Na razie sprzedawca niech się wypowie na ten temat ,dlaczego z kupującego robi wała.Ureguluje zobowiązania do końca tygodnia ,to pangałuszka usunie temat i będzie po sprawie.NIE SZPACHLOWANA!a skąd wzieło się 4mm szpachli wykończeniowej! w tej zapadlinie?

PostNapisane: 2013-02-21, 18:19
przez Gawend
Ale mina :szok:
Jak można za 500,- taką blachę pogonić :razz:

PostNapisane: 2013-02-21, 18:41
przez pusty24
szkoda zachodu na tym zlomem :nieok:

lepiej juz kupic maske w dobrym stanie a kase szarpac od tego gamonia co to sprzedal :diabeleknie:

PostNapisane: 2013-02-22, 23:17
przez pangałuszka
Po kontakcie z adwokatem ustaliłem, że jeśli lukasz0812 się do mnie nie odezwie, ani nie wypowie w tym temacie, zgłoszę sprawę na policję. Niestety takie rzeczy są karalne.

PostNapisane: 2013-02-22, 23:58
przez gryzon
Straszna mina ale tacy są ludzie, lipa ze pozdzierałeś szpachel itp bo teraz chłop powie ze poniszczyłeś maskę i ze może od Ciebie ją zabrac z powrotem ale w takim samym stanie jak ją dostałeś .

PostNapisane: 2013-02-23, 00:33
przez M!R@S
tego samego zdania jestem co gryzon,

PostNapisane: 2013-02-23, 01:37
przez Vincent
A prawda jest taka ,że maska po bańkowaniu( naprawie )i po lakierowaniu w komorze osiągnie stan taki jak gwarantował sprzedający i pangałuszka może domagać się zwrotu poniesionych kosztów.Klapy nie musi zwracać ,ponieważ ze sprzedającym nie ma żadnego kontaktu,a koszt poniesionej naprawy przewyższa koszt zakupu klapy i to sporo.Zaboli w efekcie sprzedającego .A klapę oddam do najdroższej lakierni we wrocku.lukasz0812 jest sam sobie winien ,rozmawiałem z nim i przystał na porozumienie,ale żle trafił ,że olał pangałuszkę.

PostNapisane: 2013-02-23, 09:40
przez FuRioN
Vincent napisał(a):A prawda jest taka ,że maska po bańkowaniu( naprawie )i po lakierowaniu w komorze osiągnie stan taki jak gwarantował sprzedający i pangałuszka może domagać się zwrotu poniesionych kosztów.Klapy nie musi zwracać ,ponieważ ze sprzedającym nie ma żadnego kontaktu,a koszt poniesionej naprawy przewyższa koszt zakupu klapy i to sporo.Zaboli w efekcie sprzedającego .A klapę oddam do najdroższej lakierni we wrocku.lukasz0812 jest sam sobie winien ,rozmawiałem z nim i przystał na porozumienie,ale żle trafił ,że olał pangałuszkę.


A w jaki sposób w tej chwili, z obecnym stanem maski, chcesz zwrotów kosztów? Na chwile obecną i z maską w takim stanie, to tylko "dobra" wola sprzedającego. Także teksty w stylu "sam jest sobie winien" czy "źle trafił" są trochę nie na miejscu, bo niestety nic byście w tym temacie w tej chwili nie wywalczyli, jeśli maska nie jest w takim stanie jak po zakupie (a nie jest).

PostNapisane: 2013-02-23, 10:24
przez grzesiek84
Skoro odebrał telefon jak zobaczyliscie cie maske trzeba było zaproponować że ja odeślecie i niech zwraca kase teraz to handlarz może powiedzieć że to nie jest w ogóle jego maska np. Ogólnie czarno widze odzyskanie pieniędzy.Cene także ustalił unijną :szok: mi chciał sprzedać silnik to juz wiem jakby to wyglądało-przelew z mojej strony i cisza w eterze, bo poczytałem jego posty jak mi wysłał pw. Przybył tu aby handlować ,zmień też tytuł tematu żeby nikt sie nie nadział :)

PostNapisane: 2013-02-23, 12:00
przez Vincent
Tytuł powinien zmienić.A sprawa jest naprawdę prosta.Nie było mowy o zwrocie klapy,lukasz0812 twierdził, że przedmiot jest idealny,więc żeby stwierdzić czy jest tak faktycznie i że nie posiada szpachli trzeba udowodnić i okazało się, że jest 4mm.pangałuszka po rozmowie z prawnikiem wie jak postępować i czego może się domagać.Jest materiał zdjęciowy,3 świadków.Rzeczoznawca dokonał wstępnej oceny i sprawa może lecieć dalej .W prawie cywilnym, to sprzedawca odpowiada za wady towaru,ale trzeba je udowodnić i właśnie są na to dowody.Dwie osoby były przy rozpakowaniu itd Wysyłanie do kogoś kto unika kontaktu, potem domaganie się zwrotu kasy jest bardziej skomplikowane.Jeżeli skompletowany materiał będzie prawidłowo,to wystarczy jedna sprawa i zlecenie do komornika,Zależy to teraz wyłącznie od pangałuszki

PostNapisane: 2013-02-23, 12:35
przez Gawend
Znam Vincenta i wiem, że ma b.dobre zaplecze prawne.Koleżka chyba wdepnął w wielką kupę ,sprzedając pangałuszce taki szajs .Vincent nawet psom nie odpuzscza :rotfl: Dwa lata temu drogówka zapłaciła fakturę za jego przegląd rejestracyjny :D

PostNapisane: 2013-02-23, 12:57
przez wrobellos
to moze ja cegielke do tego doloze w postaci warna z info o walkach :)

PostNapisane: 2013-02-23, 14:40
przez pangałuszka
wrobellos napisał(a):to moze ja cegielke do tego doloze w postaci warna z info o walkach :)


wrobellos ???


Panowie i Panie, chciałem załatwić sprawę polubownie, dlatego nie było tego od razu na forum, uwierzyłem ponownie w szczerość i kompetencje kolegi, kiedy zobowiązał się dosłać te drobiazgi. Maskę chciałem odesłać, ale zaproponował inne wyjście, dlatego jej nie odesłałem. Dlatego jeszcze raz powtarzam - chciałem załatwić to POLUBOWNIE i nie robić syfu. Ale teraz to ja jestem stratny, maska będzie mnie kosztowała jeszcze 2x tyle ile kosztowała, samochód stoi na warsztacie, a warsztat to nie jest instytucja charytatywna i garaż. Teraz po wyrównaniu maska zaczyna wyglądać tak, jak powinna. Poza tym w ogóle nie mam z nim kontaktu. Gdyby chociaż chciał odebrać ode mnie telefon, to na pewno temat nie wylądowałby na forum.