Strona 1 z 1

wymiana aparatu - koszt

PostNapisane: 2011-01-20, 17:55
przez Snow
Witam, orientuje sie ktos ile mechanik wezmie za wymiane aparatu zaplonowego ? pol dnia spedzilem meczac sie ze srubami i nic nie drgnie :(

PostNapisane: 2011-01-20, 18:04
przez synek
jak to nie drgnie? zapieczone takie?

PostNapisane: 2011-01-20, 18:08
przez Snow
na to wyglada, psikalem wszystkim i nic nie pomaga, skubane nawet nie drgna :D

PostNapisane: 2011-01-20, 18:19
przez Bonczek
Kolego to niemożliwe ;)

Dobra przedłużka + przecinak i wszystko się odkręci - wymiana aparatu 5 min roboty ;)

PostNapisane: 2011-01-20, 18:37
przez Snow
Ulomny nie jestem, probowalem wszystkiego, mozna srubokrety i klucze polamac, za cholere nie drgnie. Poza tym pytanie bylo inne...

PostNapisane: 2011-01-20, 18:40
przez Bonczek
Aha, no ok, ale i tak nie dałeś rady :D

50-100zł bo to brzmi strasznie ;)

PostNapisane: 2011-01-20, 18:42
przez Snow
oo matko za tyle to wole sam sie pomeczyc, ale predzej sruby poniszcze anizeli odkrece...

PostNapisane: 2011-01-20, 18:44
przez synek
dobry klucz to podstawa ;)

PostNapisane: 2011-01-20, 23:12
przez kruku85
rozgrzej czyms srube+dluga przedluzka i nie ma bata

PostNapisane: 2011-01-20, 23:23
przez Bonczek
No to Ci powiedziałem, to się uniosłeś, że ułomny nie jesteś - można to zrobić bez niszczenia śrub, chyba, że się łeb ukręci ;)

PostNapisane: 2011-01-21, 00:34
przez atom1
moze i jest ulomny, ale mlotkiem w te sruby na pewno nie walil, a tak masz zrobic, zeby odpuscilo to utlenione a potem dobra nasadka sie odkreci te 2 dolne, problem moze byc jedynie z ta na gorze bo tam nie kazda nasadka najdzie, a oczkowym to tylko sie obmieli, tam trzeba mlotkow nawalic sporo :rotfl: mozesz tez sprobowac na 2 osoby, jeden zaklada klucz oczkowy, a drugi srubokret pasowny w otwor i na 2 narzedzia :-)

i dziwne ze jak tak juz wszystkie probowales ... to albo se jaja robiles albo juz nie masz na co tam klucza zalozyc procz srubokreta bo sa okragle srubki:D

PostNapisane: 2011-01-21, 00:41
przez Bonczek
U góry dojeżdżasz przecinakiem - 5 minut cierpliwości i puszcza - u mnie po rzeźniku który aparat dokręcił przedłużką metrową puściła ;)

PostNapisane: 2011-01-21, 01:03
przez Snow
Wcale sie nie unioslem, tylko probowalem na wszystkie mozliwe sposoby, najwidoczniej nie znam wszystkich technik walk ze srubami :), jutro jeszcze powalcze.

[ Dodano: 2011-01-21, 15:47 ]
Dobra udalo sie, sruby puscily aparat wymieniony ale problem dalej ten sam:<

PostNapisane: 2011-01-22, 20:27
przez spurek
NARESZCIE JAKIŚ RUCH W MOIM DZIALE :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: