Strona 1 z 2

Zaliczona dziura w drodze na spot :(

PostNapisane: 2006-02-15, 22:38
przez kielon
W taki oto smutny sposób zakończyła się przed rozpoczęciem moja wycieczka na spot do Wawy.
Jechałem przez Pruszków, ulicą Bolesława Prusa i na wysokości stawu wpadłem w piętnastocentymetrową dziurę. Konsekwencją są dwie rozwalone opony i prawdopodobnie uszkodzenie przedniego zawieszenia.
Przyjechała policja, spisała protokół i od jutra rozpoczynam walkę o odszkodowanie. Wstępnie straty wyceniłem na około 1000zł. Jedna opona Continental (tył), druga Dunlop (przód), obie 185x55x14. Same opony będą mnie kosztować około 800zł.
I jak tu się nie wkurzyć?

PostNapisane: 2006-02-15, 22:45
przez Alpiniste
Bardzo współczuje.
Ja sam jak po Poznaniu jeżdze to mnie KURWICA jasna bierze bo same JAPY... :wrrr:
50 km/h i wzrok skupiony na wypatrywaniu przeszkód. :(
Masakra i to wszystko za moje podatki. :diabeleknie:

Zgłoś się do "wójka POLCARA" on ma to opanowane, podpowie ci co i jak .
Powodzenia i nie daj sie ;)

PostNapisane: 2006-02-15, 23:31
przez kamilos
Continental (tył), druga Dunlop (przód), obie 185x55x14. Same opony będą mnie kosztować około 800zł.

rozumiem że myślisz o całym komplecie bo teraz zmienić tylko 2 to nie najlepszy pomysł.

co do wypadku to współczuję :( sam slalomuje w mieście jak tylko się da ale dziury wyskakują nowe z dnia na dzień i czasami nie sposób ich ominąć :( jedną ominiesz i wpadasz w następną :(

ps. ludzie dopuszczają do rządów lpr'y, samoobrony, i inne gówniane partie (jeszcze np. pis z rydzykowym poparciem) i pieniądze są rozpieprzane na becikowe np. które i tak nie pomoże dużo. wzieli by się wkońcu za te drogi :wrrr: dobra infrastruktura to podstawa do rozwoju gospodarki. sorry, ale coraz bardziej mnie to denerwuje i się unisłem :)

PostNapisane: 2006-02-15, 23:40
przez kielon
Każdego to denerwuje. A najlepsze jest to, że w czasie kiedy psy spisywały protokół w mojej sprawie to opony rozwaliły sobie jeszcze cztery inne samochody. Jak kierowcy zobaczyli, że już jest policja, to wykorzystali sytuację i też zgłaszali.
Biedni byli ci z drogówki bo prawie godzinę pisali protokoły :)

PostNapisane: 2006-02-15, 23:50
przez Malcolm Feth
zobaczylem temat "zaliczona dziura"
i moja pierwsz mysl byla "nooo nie, pewnie znowu polkar sobie kolo rozwalil..."

ps. ja dzisia jostro smigalem miedzy dziurami.. slalomik na maxa.
piekne polskie drogi
a dziwne bo w niemczech jakos te ich drogi nie byly dziurawe - a zime maja ta sama.

PostNapisane: 2006-02-16, 00:07
przez Snyka
u nas w Bydzi to mozna sie zabic! Kolo mnie zanotowalem 4 dziurska po 20 cm glebokosci lekko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I jak ja to mowie znow zadziuraja ta droge i do zimy na latach bedziemy jezdzic. Na moim profilu opony to juz w ogole musze wezykiem smigac :)

PostNapisane: 2006-02-16, 00:12
przez dominik216
Ja sam jak po Poznaniu jeżdze to mnie KURWICA jasna bierze bo same JAPY...
50 km/h i wzrok skupiony na wypatrywaniu przeszkód.


Dokładnie, Poznań to tragedia.
Codziennie jak jeżdże do pracy to tych dziur przybywa...jak jeszcze pomyśle o moich 16stkach i oponkach 195/45 to :cry: :cry: :cry:

PostNapisane: 2006-02-16, 00:33
przez mat
Współczuję Kielon. A wspominaliśmy Ciebie na spocie i jakoś nie mogliśmy się doczekać Twojego przyjazdu. Teraz już wszystko jasne

Re: Zaliczona dziura w drodze na spot :(

PostNapisane: 2006-02-16, 01:38
przez Elaith
kielon napisał(a):W taki oto smutny sposób zakończyła się przed rozpoczęciem moja wycieczka na spot do Wawy.
Jechałem przez Pruszków, ulicą Bolesława Prusa i na wysokości stawu wpadłem w piętnastocentymetrową dziurę. Konsekwencją są dwie rozwalone opony i prawdopodobnie uszkodzenie przedniego zawieszenia.
Przyjechała policja, spisała protokół i od jutra rozpoczynam walkę o odszkodowanie. Wstępnie straty wyceniłem na około 1000zł. Jedna opona Continental (tył), druga Dunlop (przód), obie 185x55x14. Same opony będą mnie kosztować około 800zł.
I jak tu się nie wkurzyć?


Wyrazy współczucia... Mam nadzieję, że uda Ci się pozałatwiać wszystkie formalności w szybkim tępie i tak, żebyś nie dołożył do interesu...!!!

Na spocie, czekaliśmy na Ciebie :) No ale cóż, nieobecność usprawiedliwiona!

PostNapisane: 2006-02-16, 01:42
przez sweety
wspolczuje :(

a co do pieknych dziur to polecam omijać ciołka :) tam co dzień łatają i co dzien są nowe :)

to lepsze od kjs'u :rotfl:

no ale reasumujac polskie drogi zmuszają do kupienia terenówek :)

pozdr

PostNapisane: 2006-02-16, 02:02
przez marcin_crx
jak wpadniecie w dziure od razu za phone i na policje oni dokumentują i musisz dostać odszkodowanie z wydziału dróg publicznych!!

PostNapisane: 2006-02-16, 09:34
przez Elaith
Owszem dostaniesz odszkodowanie... tylko jest jeszcze druga strona medalu.
Żeby mieć prawo do odszkodowania, trzeba sobie uszkodzić samochód w sposób widoczny.
Natomiast nikt nie bierze pod uwagę sukcesywnie wybijanego zawieszenia podczas jazdy po mniejszych, bądź większych dziurach :wrrr:
To przecież też kosztuje :diabeleknie:

PostNapisane: 2006-02-16, 13:56
przez marcin_crx
za uszkodzoną zawiechę też dają ;)

PostNapisane: 2006-02-16, 14:55
przez Elaith
Tak, chciałbym to zobaczyć... Przykładowo miesiąc jeżdzenia po dziurach, późniejsza wizyta w stacji kontroli pojazdów, stwierdzenie, że powiedzmy amorki siadły, czy wytłukły się końcówki i już widzę jak wypłacą Ci za to pieniądze. Musiałbyś mieć świstek, że miesiąc temu wszystko było ok, bo inaczej powiedzą Ci, że to naturalne zużycie materiałów eksploatacyjnych.
Jak coś urwiesz w zawieszeniu wpadając w dziurę to owszem, dostaniesz kasę, ale tak jak napisałem wcześniej, jest to uszkodzenie widoczne.

PostNapisane: 2006-02-16, 15:03
przez Mariusz19b
czyli sworzeń jebnie na drodze to najpierw szukać dziury a pozniej dzwonic na policje :rotfl: