Strona 1 z 1

PILNA PILNA SPRAWA!!! Na dziś lub jutro rano!

PostNapisane: 2011-06-02, 14:11
przez tommywie
Witam! Potrzebuje pomocy - czy ktos moglby mi naprawic wydech, gdyz jakby rozwalilo mi sie łączenie środkowego z końcowym (?) i wisi mi nad ziemią zaraz. Przyjechałem ze Śląska na koncert i przebywam w okolicach Ursynowa, a przez ten wydech wolalbym gdzies dalej nie jezdzic, zeby go nie rozwalic całkiem... Najlepiej jakby jutro rano ktos mogl rzucic okiem, bo jutro wieczorem albo w sobote rano bede wracal na Slask...

Jak ktos bedzie mogl to niech zadzwoni na 513163533 lub 501249635

Naprawde pilna sprawa!


Z gory dzieki! Pomozcie koledze z poludnia! :)

PostNapisane: 2011-06-02, 14:30
przez Mibars
Jest tłumikarz na rogu Hynka i Al. Krakowskiej, ale z Ursynowa to jest kawałek, pewnie coś bliżej znajdziesz.

To, co mozesz teraz zrobić, to przywiązać przerwane kawałki rury drutem do czego się tylko będzie dało i tak zajechać do jakiegoś tłumikarza. zapewne bez spawania się nie obejdzie, a nikt ci na miejscu nie pospawa.

PostNapisane: 2011-06-02, 14:34
przez MarTTin
jest tłumikarz na nowoursynowskiej, za sggw, naprzeciwko cudnego, wiecznie w budowie parku wodnego

PostNapisane: 2011-06-02, 14:45
przez Bolsik
jutro rano będziemy ogarniać temat z tommywie,

PostNapisane: 2011-06-02, 15:03
przez MarTTin
.... jak trwoga to do Bolsa hehehhehe

PostNapisane: 2011-06-02, 15:10
przez dymek1988
No i temat załatwiony :ok:

PostNapisane: 2011-06-02, 17:14
przez NAZGUL
chopoki z Wawki są zajebiści :ok:
i nie chodzi tu o poglądy sexualne :razz:
można na Was liczyć :poklony: wielki sz't'sun

PostNapisane: 2011-06-02, 18:23
przez MarTTin
Lubie to.

PostNapisane: 2011-06-03, 12:31
przez Bolsik
zrobione powinien bez problemu dojechać do domu :)

PostNapisane: 2011-06-06, 03:12
przez tommywie
potwierdzam zdanie Nazgula :)

wielkie dzieki za SUPERHIPEREKSTRASZYBKI odzew!!! :poklony: :poklony: :poklony:

Dzieki Bolsik za ogarniecie tego wydechu - dojechal szczesliwie do domu i to dostajac dosyc mocno po pizdzie... Wyruszylismy ok 2 w nocy, przed czwarta chcialem sie zdrzemnac na stacji na 20 minut - w koncu kolega obudzil mnie przed 6ta! a on gdzies w okolicach 8mej mial byc w pracy, wiec te 200 km wiekszosc czasu prułem 140-160 trzymajac sie jakiegos volvo :D

PostNapisane: 2011-06-06, 05:24
przez Bolsik
Nie ma problemu :)

[ Dodano: 2013-10-07, 19:52 ]
Sorry za kotleta, ale to co nazgul napisał to chyba sobie druknę i oprawię :D