Strona 1 z 2

Wypadek na Płaskowickiej/Cynamonowej w dniu 26.10.2010 - szu

PostNapisane: 2010-10-29, 13:43
przez Badej
To pojawiło się na civicklubie może tu się znajdzie ktoś kto mógłby pomóc...


cytat:

Cytat:
'Mam wielką prośbę roześlijcie to do jak największej liczby osób z wa-wy - potem oni do jak największej liczby itd. Może znacie kogoś w jakiejś redakcji gazety, TV gdziekolwiek, bo policja strasznie kręci w tej sprawie. W takim miejscu o takiej godzinie oni nie znaleźli świadków.
Takie sprawy oglądałem dotychczas w Uwadze lub innych podobnych programach. Teraz dotyka to mnie bezpośrednio...

Wypadek na Płaskowickiej/Cynamonowej w dniu 26.10.2010 - szukam świadków!

W dniu 26.10.2010 ok. godz.18:00, na przejściu dla pieszych na ulicy Płaskowickiej została potrącona moja żona. Żona jest w stanie krytycznym i nadal leży w śpiączce w szpitalu na Szaserów. Mamy 2 małych dzieci 3 i 5 latek.
Wszystkich mogących pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzenia proszę o kontakt pod numerami 501161804; 513034001 lub mailem na adres qlpi74@gmail.com

--
Pozdrawiam,
Piotr Kulpanowski"

PostNapisane: 2010-10-29, 15:20
przez Pinio
Dziś to było w gazecie "Metro"

PostNapisane: 2010-10-29, 16:28
przez Mariusz90r
Wątpie czy ktoś się odezwię, ludzie teraz mają innych ludzi centralnie w dupie i nikt nie chce pomóc "Bo co ja się mam niby po sądach włóczyć?"


Ale pomijając temat to ostatnio piesi i ich przechodzenie przez jezdnie mnie przeraża, ja chyba zedrę te zimówki przez awaryjne hamowania zanim przyjdzie śnieg...

PostNapisane: 2010-10-30, 07:38
przez INO
Mariusz90r napisał(a):Ale pomijając temat to ostatnio piesi i ich przechodzenie przez jezdnie mnie przeraża, ja chyba zedrę te zimówki przez awaryjne hamowania zanim przyjdzie śnieg...


No to żeś koledze "pojechał" po oporach....
Pieszy ma pierwszeństwo na pasach i nikt tego nie zmieni...
Nawet w kodeksie drogowym jest jasno napisane, że nawet zbliżającemu się pieszemu do przejścia dla pieszych należy ustąpić pierwszeństwa...

PostNapisane: 2010-10-30, 07:47
przez Mariusz90r
INO napisał(a):No to żeś koledze "pojechał" po oporach....


Osoba która napisała tą wiadomość (Badej ją tylko skopiował do nas) nie jest na tym forum więc nie będzie mu przykro. Owszem współczuje mu ogromnie bo to wielka tragedia, ale swoje zdanie o wybrykach pieszych podtrzymuje...

PostNapisane: 2010-10-30, 07:52
przez INO
Osoba która napisała tą wiadomość (Badej ją tylko skopiował do nas) nie jest na tym forum więc nie będzie mu przykro

Przykro nie będzie dopóki nie przeczyta- ktoś zawsze może skopiować Twoją wypowiedź na forum, z którego została skopiowana jego prośba....

PostNapisane: 2010-10-30, 07:58
przez sebas
Ja bardzo współczuję ale niestety ostatnio ludzie mniej uważają na siebie... Sam 2 lata temu o takiej porze roku potrąciłem kobietę na przejściu - wybiegła mi przed auto (pijana). Całe szczęście oprócz moich strat (zniszczone auto) jej się nic nie stało. Wina była tej pani.

PostNapisane: 2010-10-30, 07:58
przez Mariusz90r
INO, w takim razie żebyś był zadowolony to tłumaczę że moja wypowiedź w żadnym stopniu nie odnosi się do sytuacji/zdarzenia opisanego w pierwszym poście, ponieważ nie znam kompletnie tego wypadku, nie było mnie tam itp, jest jedynie wynikiem mojej irytacji z zachowania pieszych w moim mieście, gdyż jako młody kierowca nie chce żyć ze świadomością że mam kogoś na sumieniu, a kilka razy moje przeczulenie na punkcie pieszych już paru uratowało.

PostNapisane: 2010-10-30, 08:13
przez INO
Spoko, luz.....
Myślę podobnie jak Ty ale mimo wszystko w tym temacie bym tego nie poruszał...

PostNapisane: 2010-10-30, 10:24
przez Krychu
INO napisał(a):Pieszy ma pierwszeństwo na pasach i nikt tego nie zmieni...

na pasach owszem pieszy ma pierwszenstwo ale jak sie juz na nich znajduje (przechodzi), w polsce pieszy stojacy przed pasami nie ma pierwszenstwa, sam sie zdziwilem, bo myslalem ze pieszych wg prawa trzeba przepuszczac jesli stoja przed pasami tak jak w niemczech, ale wg prawa nie trzeba.

PostNapisane: 2010-10-30, 10:30
przez Miero
Gaz w podłogę, zamykamy oczy i włączamy wycieraczki. :rotfl2:

PostNapisane: 2010-10-30, 18:35
przez tom673
Przykra sytuacja, współczuję :szok: ciężko będzie zlokalizować sprawcę, ale 3mam kciuki. Powodzenia

Miero napisał(a):Gaz w podłogę, zamykamy oczy i włączamy wycieraczki. :rotfl2:


brak słów, nie będę niemiło pisał bo temat nie temu służy.

PostNapisane: 2010-10-30, 22:49
przez dawidzio1987
Miero napisał(a):Gaz w podłogę, zamykamy oczy i włączamy wycieraczki. :rotfl2:
ty twoim NSX-em tak pewnie robisz w jakichs gierkach. Widze ze nie mozesz teraz przezyc ze odkryli historie twojego NSX-A i w kazdym temacie musisz pokazac jaki fajny jestes. I'm sorry for U :blee:

PostNapisane: 2010-10-31, 10:39
przez Cień696
kuzwa przykra sytuacja ;/ pamietajcie ze moglo sie okazac ze ktos wyprzedzal na przejsciu badz kierowca byl pijany i spierdzielil dlatego a takie zeczy sie czesto zdarzaja ;/ wiec moglo byc roznie
naprawde wspolczuje sytuacji w ktorej niema jakis dowodow ani chyba sprawcy?

PostNapisane: 2010-10-31, 10:52
przez pusty24
ja znam przypadek jak koles zdjąl mojego kuzyna z pasów(na srodku jezdni),i sie ulotnil z miejsca wypadku.kuzym pol roku noge mial w szynach,jakies zelaztwo w nodze ,kolesia policje dorwala bo swiadkowie byli i miescina mala to kazdy sie zna ;) ,ale ze koles ma dosc kasy na adwokata to po jakims czasie moj kuzym zostal oskarzzony o spowodowanie wypadku.dopiero jak sprawa poszla wyzej .to tam juz nie mial koles znajomosci i wszystko sie wyjasnilo :diabeleknie:

wiec w pl liczy sie jak wysoko srasz ;)

a w tym przypadku zycze powrotu do zdrowia i odnalezienia sprawcy ;)