Strona 1 z 1

pasta do regeneracji lakieru

PostNapisane: 2006-04-30, 11:52
przez SOPEL
witam
szukam profesionalnej pasty do regeneracji zniszczonego lakieru,niechodzi mi o produkty typu tempo czy turbo max,tylko o pasty jakie uzywają lakiernicy i które faktycznie przynoszą jakieś efekty,dziekuje za pomoc i licze na odpowiedzi od ludzi którzy już sprawdzili to na swoich furkach,pozdrawiam

PostNapisane: 2006-04-30, 12:37
przez Sebastian_O
a tempo nie przynosi efektu ????

PostNapisane: 2006-04-30, 14:42
przez wonski
w kaźdym sklepie z lakierami kupisz pastę G3 lub G6 nie pamiętam po prostu która jest do czego ale jedna jest do nowych lakierów a druga do renowacji.cena ok 40zł za tubę

PostNapisane: 2006-04-30, 14:48
przez Sebastian_O
G3 ma grubsze ziarno, G6 drobniejsze, a G10 to mleczko polerskie...
Ale pastą za 3,5 też można ładny efekt uzyskać. Z kolei pastą farecla G3 czy G6 bez odpowiedniej maszyny szkoda się brać za robotę :)

PostNapisane: 2006-04-30, 14:53
przez atom1
dokladnie, do farekli trzeba miec juz dobra mechaniczna polerke ;) .. a tempo czy auto max to raczej takie pasty na sciereszke do malych poprawek tudziez zaprawek.. przynajmniej ja to tak traktuje :)

ew, polerowalem aluminium wiele razy wlasnie tempem (np listewki boczne w syrenie)

PostNapisane: 2006-04-30, 14:54
przez wonski
pytanie byłoo pasty polerskie używane przez lakierników więc napisałem.a jeśli ktoś pyta się o takie pastyu to i ma do tego sprzęt ;)

PostNapisane: 2006-04-30, 15:01
przez Sebastian_O
wszystko ok. tylko jeszcze małe pytanko hehe, bo akurat znane są różne "metody" lakierników, i dam sobie rękę uciąć, że stosowanie farecli przez lakiernika to ostateczność :)
w większości przypadków robią polerkę najtańszymi skutecznymi pastami, żeby jak najwięcej na robocie ugryźć...
A poza tym, farecla z tubki jest koszmarnie droga, a farecla "z beczki" :) na wagę jest o niebo tańsza...
a na marginesie - lakiernik poleruje nowe lakiery. A jeśli chodzi o renowację starego zmatowiałego to najlepiej wziąść tanią pastę lekkościerną, wypolerować grubą szmatką (np. lnianą), nawoskować i gitara...
Fareclą będzie ciężko taki stary lakiero doprowadzić do ładu bo ona z natury rzeczy raczej słabo zbiera - nowy lakier jest miękkutki, a taki kilkuletni twardy jak pieron :)

PostNapisane: 2006-04-30, 16:13
przez SOPEL
dokładnie tak jak mówi atom 1,tempo i inne temu podobne pasty nadają się do delikatnej konserwacji i bardziej nadają krotkotrwały połysł niż renowują lakier,niestety nie jest to efekt zadowalający,chociaż nie oczekuje po pascie że będe miał nówke lakierek ;) ,ale chciałbym go troszke odswieżyć,bo zmatowiał strasznie przez swoje lata

PostNapisane: 2006-04-30, 23:25
przez atom1
masz czerwone auto? jak tak to nie dziwota.. ja swoje alfa romeo czerwone wlasnie odnowilem tempem i jakos to wygladalo- na 2 szmaty z kolega i sie tarlo jakis czas a potem zawoskowac i przez pewnien czas bedzei dobrze:)

PostNapisane: 2006-05-01, 00:14
przez Ryll
ja niegdys w moim kadecie czerwonym, kolerek poprostu juz matowy był kupiłem AUTO MAX i dawaj i trzeba przyznac efek był dobry oczywiscie na jakis czas...

PostNapisane: 2006-05-01, 10:31
przez SOPEL
kolorek to złoty ;) ale przedewszystkim to jest metalic,i wydaje mi się że to jest głowna przeszkoda do wyeliminowania jakich kolwiek rysek i nadana głębi koloru,no niestety clar skutecznie chronie przed lakierem bazowym i trudno tu cokolwiek zrobić

PostNapisane: 2006-05-01, 11:56
przez atom1
Auto Max jest o tyle gorszy od pasty Tempo(lub lepszy zalezy do czego kto potrzebuje) ze nie zawiera wosku, i po polerce trzeba lakier czyms zabezpieczyc

PostNapisane: 2006-05-03, 22:53
przez M!R@S
Auto max, tempo, G3... pasty jakie stosuje... a jeśli ci rysy przeszkadzają to też się trze papierem ściernym 2500 na mokro, (ale bez przesady :P ) no i ryska znika a potem lekko pastą jakąś przetrzeć i gitarka ;) mój ojciec tak robi i bardzo dobrze to wygląda. Nic po takim czymś nie widać jak potem dobrze spolerujesz :)