Po pierwsze postaraj sie zrobić wszystko, by nie działać emocjami (czy tam sercem jak to w reklamie ostatnio nazywają

) a rozumem
Po drugie: Kocham zdjęcia robione w myjni, lub na świeżo umytym aucie, gdy jeszcze nawet nie zdążyło wyschnąć - Auto zawsze wtedy lepiej wygląda, a człowiek jest wzrokowcem... Do tego dziadki w briefie i "raczej nie katowany"

Przecież żaden Helmut nie kupił CRXa, by wozić swoją Helgę na targ w sobotę i do kościółka w niedziele
Po trzecie: Zrób sobie listę rzeczy o które spytać, a potem jeśli do oględzin dojdzie to sprawdzić, rzeczy, od typowych usterek typu spalanie oleju, korozja, pęknięty panel nawiewu itd po te które powinny być okresowo wymieniane (klocki, rozrząd, sprzęgło, przycierajace hamulce, takie tam), zawsze lepiej jak się człowiek orientuje co kiedy było zrobione i na co zmienione, a nie typowy handlarz, który powie, że nie wie
Progi tylne bez rdzy - A przednie? Najlepiej jakby zdjął plastikową osłonę progów i pozwolił popukać, czy młotek do środka nie wpada
Niech doprecyzuje "drobne mankamenty", czy "drobnym mankamentem" nie będzie ściąganie, palenie litra oleju, czy inne nie wiadomo co
Jeśli wszystko cacy to za te pieniądze... Czemu nie?
A opłaty związane z rejestracją? Zapewne koło 1000zł, ale te dane mogą być już trochę nie na czasie...