no jestem. Rex chyba nie jest aż tyle warty ile go ceni właściciel. lewa strona : błotnik przod malowany (zaczyna odchodzic lakier na brzegu przy szybie) i gdzies tam widać pęknięcie, próg wymieniony i jakiś baranek wychodzi spod nakldaki plastikowej, błotnik tylni pognieciony troche, rdza wychodzi spod szpachli pod wlewem paliwa, widać że pod lakierem jest szpachla szlifowana grubym papierkiem i lakier sie rozlał na tym, zaczyna coś się dziać w typowym miejscu na koncu blotnika przy zderzaku. mocowanie wahaczy przy baku trche pordzewiale i nie wiem czy tam cos nie bylo robione. Prawa strona samochodu ładna chociaż prawy przedni blotnik ma też pod lakierem ślady szlifowania. Przedni zderzak kiedys byl czerwony, peka na mim lakier, wzmocnienie tez czerwonawe. Pozycje przymocowane na trytytki do lampy, pas przedni ten z zamkiem lekko cofniety w strone chlodnicy i dotyka do niej. chlodnica zatłuszczona albo zapocona ale mówi że to przy wymianie silnika sie zabrudzilo. Stary silnik wypluł blokiem korbę. Ten ma ok 180tys przejechane i cieknie spod uszczelki głowicy, czujnika 1 cyl, dość obficie spod bagnetu, uszczelka miski olejowej chyba też do wymiany. w zawieszeniu cos jest luźne z przodu. Przy silniku urwana poduszka od strony rozrządu i uderza sobie o ucho w budzie. Wnętrze bardzo zadbane, fajne te fotele ale na oparciu kanapy cos wyhaftowane i nie przemawia to do mnie:) dach ładny, słupki zdrowe bez śladów ingerencji, szyber praktycznie dookoła w parchach i ma problemy z otwieraniem, trzeba fgo wypchnąć żeby poszedl. silnik sie kreci caly czas a nie otwiera. Wytarta kierownica. przyspiesza ładnie, hamuje też dobrze chociaż nie mam porownania bo moja nie ma zupelnie seryjnego silnika i nie wime jak to powinno w kazdym razie dość dynamicznie jezdzi. nic nie stuka. Oleju podobno od wymiany do wymiany nie ubywa nic a same ślady na bloku wskazują, że troche tego oleju ucieka. Ode mnie tyle. Mówi że coś mozecie sie potargować bo w sumie nie wie ile to jest warte. Masz pare zdjeć:
[ Dodano: 2010-05-29, 16:19 ]
