Strona 1 z 1

ponownie zielone VTI, warte ceny??

PostNapisane: 2009-12-12, 13:19
przez szyss
Witam
Mam blisko od siebie zielone oryginalne VTI z 93' roku, gościu zszedł z 13.500 na 13000tyś.
tutaj link: http://moto.allegro.pl/item833035791_honda_crx_delsol_b16a2_dohc_vti.html
Ogólnie autko powiem że zadbane zero rdzy olej był wymieniany tak jak trzeba zalewany motulem, gościu miał papiery z diagnostyki ale gdzieś mu się zgubiły przy przeprowadzce
Dodam jeszcze foto komory silnika od siebie:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/539a4c513e94b926.html
Sprawa stoi nastepująco, autka już gościu przez dłuższy czas nie używa na oleju zrobił tylko 5tyś km ale olejowi brakuje 3 czy 4 miesiące do 2 lat, więc nie wiem czy można jechać spokojnie takim autkiem do domu około 170km?? jest do wymiany uszczelka pod miską olejową podobno, oraz amorki z przodu. Zastanawia mnie jednak to iż jeśli wydech jest dedykowany to raczej zrobiony z kwasówki, a gościu mówi że gdzieś tam jest do pospawania(teraz się dowiedziałem że wydech jest szczelny)
No więc tak czy warto za taką cenę wziąść tego VTI??
Pozdrawiam

edit: gościu zrobił przegląd i wszystko gra i buczy.
pozdro

PostNapisane: 2009-12-12, 14:32
przez dymek1988
szyss napisał(a):gościu zszedł z 13.500 na 13000tyś.
co w tym dziwnego?
szyss napisał(a):Sprawa stoi nastepująco, autka już gościu przez dłuższy czas nie używa na oleju zrobił tylko 5tyś km ale olejowi brakuje 3 czy 4 miesiące do 2 lat, więc nie wiem czy można jechać spokojnie takim autkiem do domu około 170km??

kup sobie olej podjedz do byle jakiego mechanika i ci zmienia jak sie boisz

ogolnie jak sie boisz to jedz do mechanika czy cos i niech sam ci sprawdzi bo nie bardzo rozumiem twoj post

PostNapisane: 2009-12-12, 14:40
przez szyss
oleju nie opłaca się zmienić na miejscu, gdyż za jednym spuszczaniem trzeba zrobić uszczelkę pod miską olejową. Najważniejsze moje pytanie to takie czy jest warta tej ceny, jeśli trzeba zrobić przód amorki, tą uszczelkę oraz pomalować zderzak. Silnik podobno w dobrym stanie, gdyż najbardziej o niego właściciel dbał
Pozdro

PostNapisane: 2009-12-12, 15:09
przez Berbo
Nie rozumiem, przecież to wszystko elementy eksploatacyjne. Zdezak ze pomalowac ? To co? Wolisz mieć piekny zdezak a padake z silnika? A czy się opłaca to posprawdzaj inne solki i bedzię porównanie ;)

PostNapisane: 2009-12-12, 15:27
przez czingis
szyss napisał(a):oleju nie opłaca się zmienić na miejscu, gdyż za jednym spuszczaniem trzeba zrobić uszczelkę pod miską olejową.

nie trzeba wymieniać uszczelki, wystarczy odkręcić korek w misce. Każdy mechanik Ci to zrobi. Nie wymieniaj oleju bez wymiany filtra oleju!
Silnik w dobrym stanie? musisz bardzo ostrożnie podchodzić do takich zapewnień. Nie jeden się na tym przejechał.
Jedź obejrzeć ten samochód z mechanikiem, albo co najmniej z osobą obytą w Hondach.

PostNapisane: 2009-12-12, 15:34
przez M!R@S
szyss, lepiej sprawdzaj czy nie bite itd. a nie przejmujesz sie olejem :P Na oleju starym spokojnie mozesz jechac i jezdzic, wazne jest to aby BYL.

PostNapisane: 2009-12-12, 15:36
przez szyss
czingis napisał(a):nie trzeba wymieniać uszczelki, wystarczy odkręcić korek w misce

wiem jak się wymienia olej jednak uszczelka jest do wymiany gdyż delikatnie się poci łączenie miski olejowej z blokiem silnika. Ja już jechałem tą hondą, ładnie się zbiera, z korka oleju nie kopci, tak samo z bagnetu, w solce był przegląd silnika w jakiejś firmie we Wrocławiu, kompresja czujniki itp. gościu ma gdzieś ten papier tylko nie umie go znaleść aktualnie.
Pozdrawiam

PostNapisane: 2009-12-13, 02:05
przez luxu$
Jesli tylko takie pierdoły są do zrobienia, to bym brał od razu :) wszystko co piszesz, to są elementy aksploataycje... jak masz 170 km do przejechania, to przejedź na tym oleju, tylko nie pałuj jej za bardzo (przezorny zawsze ubezpieczony). Jak dojedziesz do domu, to kup uszczelkę pod miskę, filtr, olej i wymień... tu akurat dużo roboty nie ma i każdy warsztat Ci to zrobi :)

PostNapisane: 2009-12-13, 02:43
przez polkar
Z roku na rok zauwazam, że czy, starsze auto tym bardziej chcielibyscie auta idealnego. Da to się zauwazyc po postach patrząc na forum. sa czasem bzdety do wymiany lub zwykłe czesci eksploatacyjne

PostNapisane: 2009-12-13, 13:10
przez dymek1988
polkar napisał(a):chcielibyscie auta idealnego
a ty bys nie chcial :rotfl:

PostNapisane: 2009-12-13, 15:14
przez szyss
dobrze już wszystko wiem, najważniejsze to że spokojnie mogę sobie do domu zajechać na tym oleju, poczekam jeszcze tydzień, jak się user konik do mnie nie odezwie to jadę po zieloną hanie
Pozdrawiam

PostNapisane: 2009-12-13, 16:00
przez wONe
widziałem tą solkę kilka razy na żywo jak wpadała jeszcze na spoty do wrocławia.
Crash zawsze dbał o silnik z tego co pamiętam nigdy jej nic nie dolegało

PostNapisane: 2009-12-13, 16:01
przez polkar
dymek1988 napisał(a):a ty bys nie chcial

Pewnie żebym chciał, ale są rzeczy drobne, jakies pierdółki do zrobienia, a czasem to odstrasza kupujacych. Auto ma lat dajmy na to 15 a traktuja to jakby było roczne auto. Siedzac na forum juz kilka lat, da się takie cos zauwazyć.
Pamiętam kiedys sprawe jednej Hondy w mocniejszej wersji silnikowej, z LPG, które on załozył na 4 miesiące tylko, sprawa była poruszana na innym forum i było to ze 4 lata temu. Było to auto mojego kumpla, który nie był zarejestrowany na zadnym forum, dał tylko ogłoszenie na allegro.
nikt tego auta nie chciał kupic, bo powiedział przez tel że była gazownia. Obsmarowali wszyscy to auto na forach Hondy, a nikt praktycznie nie ogladał go na zywo. Kolega przez rok czasu sprzedawał auto. Dał pzniej nizsza cenę, by szybciej poszło, to zaczęli mu obrabiać dupe, że z autem jest cos nie tak, bo za tanio niby.Przy okazji miał małaprzygodę, dostał kasę z ubezpieczalni i jakos sprzedał samochód. Ale potencjalni kupujący naprawdę mieli takie problemy, że masakra.

Kiedys tez miałem solkę na sprzedaz wystawioną, przyjechał chłopak, był zainteresowany, a jego osobisty doradca odradzał. A bo trzeba zderzak malowac, a bo na masce są odpryski od kamieni, a bo tarcze hamulcowe do wymiany. Nie kupił, chcoc chciał dac zaliczke. Bo doradca stwierdził ze za duzo roboty. I może w sumie dobrze, bo teaz nadal mam to auto i jestem zadowolony.
A jak sprzedawałem mazdę, która miała 15 lat, to wogóle klientów takich dziwnych miałem. Koles z rzeszowa przyjechał, i miał pretensje ze auto nie ma absu i klimy, a on myslał, ze ma.... No i rozrząd i olej był do wymiany, i to tez był problem.
Swoje juz przezylem z róznymi takimi akcjami, choćby nie wiem co to zawsze w 10-15 letnim samochodzie bedzie jakis wkład, a to części eksploatacyjne lub inne duperele większe bądz mniejsze a kupujący chca auto zeby było w stanie jak nowe.

PostNapisane: 2009-12-13, 16:05
przez szyss
polkar, rozumie ciebie dobrze, ja wiem przecież że w autku psują się różne rzeczy, sam mam fiestę która pójdzie na sprzedaż, ale to co trzeba zrobić to robię bo nie wiem kiedy ją sprzedam, ja się tylko pytam czy autko jest warte swojej ceny, bo to że zawsze trzeba coś porobić to wiem o tym doskonale i nie szukam czegoś idealnego;-)