dopóki koleś nie wyjechał do Tokio to wpadał czasami na spoty civica u nas w szczecinie, za każdym razem auto sprawowało się bez zarzutu, nie miał z nim żadnych przygód, jeździł nim w sumie okazjonalnie
PS. tylko jak na moją sylwetkę to te jego kubły są strasznie niewygodne
